Marcin Dubieniecki zawieszony w czynnościach zawodowych
Podejrzany o kierowanie grupą przestępczą, która wyłudzała fundusze z PFRON oraz pranie brudnych pieniędzy, adwokat Marcin Dubieniecki został tymczasowo zawieszony w wykonywaniu czynności zawodowych.
2015-09-10, 12:35
Posłuchaj
Andrzej Pela - przewodniczący składu orzekającego Okręgowej Rady Adwokackiej o Marcinie Dubienieckim/IAR
Dodaj do playlisty
O tymczasowym zawieszeniu Dubienieckiego zdecydował w środę Sąd Dyscyplinarny działający przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Gdańsku.
Jak poinformował prezes Sądu Dyscyplinarnego Michał Went, o zawieszeniu zdecydowano na podstawie art. 95j. ustęp 1. Prawa o adwokaturze, który mówi, że „adwokat lub aplikant adwokacki, przeciwko któremu toczy się postępowanie dyscyplinarne lub karne, może być tymczasowo zawieszony w czynnościach zawodowych przez sąd dyscyplinarny w szczególnie uzasadnionych okolicznościach sprawy”.
Went dodał, że w tym konkretnym przypadku o tymczasowym zawieszeniu zdecydowała m.in. „waga i liczba zarzutów” postawionych Dubienieckiemu.
REKLAMA
TVN24/x-news
Odmówił składania wyjaśnień
Marcin Dubieniecki (wyraził zgodę na podawanie pełnego nazwiska) został zatrzymany w niedzielę, 23 sierpnia, razem z 4 innymi osobami. Usłyszał zarzuty: kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia ponad 13 mln zł z PFRON i prania brudnych pieniędzy. Podczas przesłuchania - jako jedyny z zatrzymanych - skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Wyłudzanie środków
Z ustaleń prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie wynika, że zarzucany podejrzanym proceder miał miejsce w latach 2012-2015. Miał polegać na wyłudzeniu środków na zatrudnienie osób niewidomych i słabowidzących. W śledztwie przesłuchano już co najmniej kilkadziesiąt osób oraz dokonano przeszukań w kilkunastu miejscach.
Ojciec podejrzanego, Marek Dubieniecki mówił przed kilkoma dniami dziennikarzom, że „z materiału dowodowego nie wynika jakiekolwiek powiązanie syna z PFRON-em i przywłaszczenie jakichkolwiek pieniędzy”.
REKLAMA
Aresztowanie i zażalenie
W środę 26 sierpnia nad ranem krakowski sąd rejonowy zdecydował o aresztowaniu Dubienieckiego na trzy miesiące. Zastrzegł jednak, że adwokat może wyjść na wolność po wpłacie 600 tys. zł poręczenia majątkowego. Z tym stanowiskiem nie zgodziła się prokuratura; złożyła zażalenie na tę decyzję i wniosek, by do czasu rozpoznania zażalenia podejrzany pozostał w areszcie.
Jeszcze tego samego dnia obrońcy wpłacili 600 tys. zł na konto prokuratury. Tego dnia sąd rejonowy zdecydował, że do czasu rozpoznania zażalenia prokuratury Dubieniecki pozostanie w areszcie. Sprawę zażalenia przekazał do rozpoznania sądowi okręgowemu w wydziale odwoławczym.
Zażalenie, nie zostało jeszcze rozpatrzone: ma ono zostać rozpoznane wspólnie z zażaleniem obrońcy Dubienieckiego.
IAR/PP/iz/pp
REKLAMA
REKLAMA