W poniedziałek Donald Tusk spotka się w Paryżu z Beatą Szydło
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk spotka się z premier Beatą Szydło w poniedziałek. Tak wynika z jego kalendarza opublikowanego na stronach internetowych.
2015-11-27, 21:37
Posłuchaj
Do spotkania dojdzie w Paryżu, gdzie rozpoczyna się międzynarodowa konferencja klimatyczna.
Dzień wcześniej, czyli w niedzielę w Brukseli, szefowa polskiego rządu będzie uczestniczyć w szczycie Unia Europejska - Turcja, który zwołał przewodniczący Rady. Już w belgijskiej stolicy może dojść do nieformalnych, kuluarowych rozmów Beaty Szydło i Donalda Tuska.
Pierwsza, oficjalna rozmowa zawsze jest ważna, bo ustala priorytety współpracy. Przynajmniej przez kilkanaście miesięcy szef Rady Europejskiej i polska premier będą musieli współpracować. Kadencja Donalda Tuska upływa w połowie 2017 roku, z możliwością przedłużenia.
Pierwsza rozmowa polskiej premier i przewodniczącego Rady będzie zapewne dotyczyć przyszłych wydarzeń w Unii Europejskiej, problemów i propozycji rozwiązania. Najważniejszy obecnie problem, z którym zmaga się Wspólnota to kryzys migracyjny. We wrześniu zapadła decyzja, że unijne kraje przyjmą 160 tysięcy uchodźców. Polska, po zamachach w Paryżu już zasygnalizowała, że najpierw należy zagwarantować ochronę zewnętrznych granic Unii Europejskiej. O to także apelował ostatnio szef Rady Europejskiej. Po drugiej stronie są - Komisja Europejska, Niemcy, Szwecja, czy Holandia, które skupiają się przede wszystkim na uchodźcach i chcą wprowadzenia stałego mechanizmu przyjmowania migrantów.
REKLAMA
Szczyt UE-Turcja
Niedzielny szczyt przywódców 28 krajów UE i Turcji ma przypieczętować porozumienie, które da szanse na zahamowanie napływu uchodźców do Unii. W zamian za pomoc Ankara chce przyśpieszenia negocjacji akcesyjnych, liberalizacji wizowej oraz pieniędzy.
- To spotkanie będzie ważnym krokiem dla rozwoju naszych relacj oraz starań o opanowanie kryzysu migracyjnego - napisał Donald Tusk, zapraszając przywódców unijnych na szczyt.
Decyzja o jego zwołaniu zapadła w poniedziałek, gdy Komisja Europejska poinformowała o postępach w negocjacjach z Ankarą nad wspólnym planem działań, mającym na celu rozwiązanie kryzysu migracyjnego.
Rozmowy o planie działań rozpoczęły się na początku października, gdy UE zdała sobie sprawę, że bez Turcji nie zatrzyma fali syryjskich uchodźców, napływających szlakiem przez Grecję i kraje Bałkanów Zachodnich. W Turcji schroniło się około 2,2 mln uciekinierów z Syrii, ale wielu z nich decyduje się na przeprawę na greckie wyspy, a potem udaje się w dalszą drogę przez Bałkany Zachodnie. Ich celem najczęściej są Niemcy.
Powiązany Artykuł
Uchodźcy w Europie
Chłód między UE a Turcją, jaki zapanował w ostatnim czasie, nie ułatwiał rozmów o planie działania. Unia nie szczędziła krytyki pod adresem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, zarzucając mu łamanie zasad demokracji i wolności słowa. Negocjacje w sprawie przystąpienia Turcji do UE są w impasie od 2013 r.
W zamian za współpracę w sprawie kryzysu uchodźczego Ankara liczy na odblokowanie negocjacji akcesyjnych z Unią - pomimo zastrzeżeń Brukseli i stolic państw UE co do stanu rządów prawa w Turcji. W czwartek turecki minister ds. UE Volkan Bozkir ogłosił, że w połowie grudnia spodziewa się otwarcia kolejnego rozdziału negocjacji, pierwszego od 2013 r. Ma to być rozdział 17., dotyczący polityki gospodarczej i monetarnej. Dodał, że w przyszłym roku oczekuje otwarcia kolejnych pięciu bądź sześciu rozdziałów.
Niedzielny szczyt odbędzie się w cieniu napięć między Turcją a Rosją w związku z zestrzeleniem we wtorek rosyjskiego bombowca Su-24 przez tureckie lotnictwo. Ankara twierdzi, że bombowiec wtargnął w przestrzeń powietrzną Turcji, czemu Moskwa zaprzecza.
Według źródeł do Brukseli nie przyjedzie w niedzielę prezydent Erdogan, lecz turecki premier Ahmet Davutoglu. Szczyt rozpocznie się o godz. 16, a końcową konferencję prasową zapowiedziano wstępnie na godz. 19.
IAR, PAP, bk
REKLAMA