"Rurociąg może być do wyrzucenia". Prezes Wód Polskich o awarii "Czajki"
- Mogło dojść do rozszczelnienia osnowy tunelu "Czajki". Jeżeli rzeczywiście to się stało, to w zasadzie mamy już sytuację taką, że ten rurociąg się do niczego nie będzie nadawał, jest do wyrzucenia - przekazał prezes Wód Polskich Przemysław Daca, odnosząc się do sobotniej awarii warszawskiej oczyszczalni "Czajka".
2020-08-30, 16:21
W sobotę doszło do awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. W efekcie prowadzony jest tam awaryjnych zrzut ścieków do Wisły.
Powiązany Artykuł
Naprawy w "Czajce" potrwają "znacznie dłużej niż poprzednio". Trzaskowski: są dwa scenariusze
Podczas konferencji prasowej prezes Wód Polskich przekazał, że "miastu nie udało się wypompować z tunelu wody, a MPWiK deklarował, że uda się to zrobić w dniu dzisiejszym rano".
- Nam się wydaje - to jest pewna koncepcja, którą należy sprawdzić - że mogło dojść do rozszczelnienia osnowy tego tunelu. Jeżeli rzeczywiście do tego doszło, to w zasadzie mamy już sytuację taką, że ten rurociąg się do niczego nie będzie nadawał, jest do wyrzucenia - powiedział Przemysław Daca i zaznaczył, że należy to jeszcze sprawdzić.
Posłuchaj
Zastępczy rurociąg
Prezes Wód Polskich podkreślał w trakcie konferencji również, że rurociąg pod dnem rzeki to nie jest żadne novum w skali europejskiej czy światowej. Wskazywał na tunel metra przebiegający pod Wisłą oraz toczące się prace nad rurociągiem i tunelem przesyłowym pod Tamizą.
REKLAMA
- To nie jest kwestia koncepcji, ale to to jest kwestia błędnego potem zaprojektowania, wykonania i dalszego nadzoru - ocenił Przemysław Daca.
Poinformował też, że przekazał do MPWiK odpowiedź na wcześniejsze pismo, w której zadeklarował pełną współpracę. - Jesteśmy w stanie udostępnić rury, które posiadamy z poprzedniego rurociągu, naszą wiedzę fachową, dokumentację. Pomóc miastu i MPWiK w przygotowaniu i uzyskaniu niezbędnych decyzji - pozwolenia wodno-prawnego, decyzji środowiskowej - mówił.
Daca podkreślił, że obecnie najważniejszą rzeczą jest, by jak najszybciej wybudować rurociąg zastępczy. - Jeślibyśmy szli tym trybem, jakim cały czas idzie miasto, gdzie nie mają jeszcze przygotowanej koncepcji, to ten rurociąg powstanie za cztery lata. Do takich rzeczy nie możemy dopuścić - podkreślił prezes Wód Polskich.
- Niepokojące doniesienia ws. awarii "Czajki". Do Wisły trafia prawie trzy raz więcej ścieków niż przed rokiem
- Kolejna awaria "Czajki". Trzaskowski twierdzi, że "wyciągnięto wnioski"
"Analiza za 7 mln zł, z której nic nie wynika"
Prezes Wód Polskich podczas konferencji prasowej odpowiadając na pytania dziennikarzy wskazał, że potrzebne jest wyjaśnienie, dlaczego i z jakiego powodu doszło do awarii, a to należy do MPWiK-u.
Powiązany Artykuł
Wicerzecznik PiS: władze Warszawy nie zrobiły nic, by zapobiec kolejnej awarii w "Czajce"
- Nie może to być zrobione w ten sposób, jak w poprzednim roku, gdzie ekspertyza zlecona tzw. ekspertom zewnętrznym, niezależnym trwała rok czasu, kosztowała 7 mln zł i tak naprawdę po naszej analizie nic z niej nie wynika - zaznaczył Daca.
Tłumaczył, że napisano w niej o błędach konstrukcyjnych i w wykonaniu. - Takie rzeczy to myśmy mogli stwierdzić jeszcze rok temu. Z naszego punktu widzenia ta ekspertyza była tak naprawdę wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Powinny się tym zająć prokuratura czy inne służby - stwierdził Daca.
jp
REKLAMA
REKLAMA