Głośne rozstanie i skandalizujące zapiski. Małżeńskie historie Jana Kasprowicza
- Jadwiga Kasprowiczowa od pierwszej chwili uległa magicznej sile uwodzicielskiej Stanisława Przybyszewskiego. I niepomna na nic, poszła na oślep w szaleństwo - opowiadał Witold Szolginia o dramatycznych losach jednego z małżeństw wielkiego poety.
2020-12-12, 05:50
Powiązany Artykuł

"Nie był taki, jak go przedstawiają". Nieznane twarze Jana Kasprowicza
Opowieści o życiu prywatnym znanego literata mogą być, z punktu widzenia biografistyki, istotne. Zwłaszcza, gdy biograficzne perypetie wpływają na literacką twórczość, są przyczynkiem nowych dzieł. Tak było w sytuacji Jana Kasprowicza, którego 161. rocznicę urodzin właśnie wspominamy.
"Jasnowłosa Ewa, pramatka grzechu"
- To był jeden z najgłośniejszych i najbardziej znanych w Polsce przełomu XIX i XX wieku rozpadów małżeństwa - podkreślał Witold Szolginia, przybliżając szczegóły rozstania Jadwigi i Jana Kasprowiczów.
Działo się to wszystko pod sam koniec XIX stulecia we Lwowie. Od 1893 roku Kasprowicz był żonaty z Jadwiga Gąsowską, z którą miał dwie córki: Annę i Janinę. Dodajmy, że było to już drugie małżeństwo poety (pierwsze, z Teodozją Szymańską, rozpadło się po kilku miesiącach).
W 1899 roku pojawił się we Lwowie "sławny już z europejskiego, literackiego i skandalizującego rozgłosu", prowokator i anarchista Stanisław Przybyszewski. Co istotne, bliski niegdyś kujawski sąsiad Jana Kasprowicza.
REKLAMA
- Stanisław Przybyszewski – prowokator z cyganerii krakowskiej
- Córka Wyspiańskiego: ojciec był szalenie zazdrosny o matkę
Przybyszewski po starej znajomości zamieszkał u Kasprowiczów. I, jak mówił Witold Szolginia, "od tej chwili fatalne dla autora Hymnów wydarzenia zaczęły się toczyć i rozwijać z lawinową, przerażającą gwałtownością".
- Jadwidze jej gość nie był wcześniej znany osobiście, ale od dawna znajdowała się pod przemożnym wrażeniem jego twórczości. Teraz, gdy się pojawił, od pierwszej chwili uległa jego magicznej wprost sile uwodzicielskiej - opowiadał lwowski gawędziarz. - Kasprowiczowa, niepomna na nic, poszła na oślep w szaleństwo tego nagle rozgorzałego uczucia, porzucając Lwów, męża i dzieci.
Bez wątpienia był to wielki cios dla poety. - Przyjął to i znosił po męsku, ale zamknął się w sobie. Jednak w jego hymnach czuje się obecność tych wydarzeń - oceniał Witold Szolginia, przywołując choćby obecne w tych słynnych ekspresjonistycznych utworach Kasprowicza poetyckie aluzje do "pramatki Grzechu, jasnowłosej Ewy…".
REKLAMA
Posłuchaj

"To był skandal obyczajowy"
W 1911 roku Jan Kasprowicz ożenił się ponownie. Jego wybranką została znacznie młodsza (ponad 30 lat różnicy) 19-letnia córka carskiego generała Maria Bunin. - Jeśli którakolwiek z bohaterek mojej książki zasługuje na miano kobiety fatalnej, to właśnie jest nią Maria Kasprowiczowa - oceniał Radosław Romaniuk, autor szkiców zebranych w tomie "One. Kobiety, które kochały pisarzy".
Jaka była Maria? - Domagała się szalenie intensywnego życia wewnętrznego, stworzenia pewnej aury, o której myślała, że dokonać tego może jedynie artysta - mówił Radosław Romaniuk. Jak dodał, to trzecie małżeństwo Kasprowicza w swoich początkowych latach było szczęśliwie. Poeta bowiem potrafił sprostać duchowym czy też intelektualnym oczekiwaniom żony.
Jednak różnica wieku i temperamentu dawała o sobie znać. - Fascynujące było to, że część ich wspólnego życia była właściwie walką ze sobą. Zwłaszcza ten ostatni etap. I to walką opisywaną przez Marię Kasprowiczową w jej dzienniku z wielką drobiazgowością i w sposób bardzo otwarty - podkreślał Radosław Romaniuk.
REKLAMA
Wszystko to działo się w czasach z zupełnie innym niż dziś obiegiem prywatności, z innym prawem do ujawniana tego, co intymne. - Maria niedługo po śmierci męża zaczęła wydawać fragmenty swojego dziennika. To był skandal obyczajowy - mówił literaturoznawca.
Posłuchaj

REKLAMA