"Parówka" zareklamuje banany
Norweski narciarz Oeystein Pettersen, nazywany potocznie "parówką" otrzymał kilkanaście propozycji sponsorskich od producentów wędlin.
2010-10-28, 08:00
Odmówił, ponieważ jest wegetarianinem i zdecydował się na reklamę bananów.
W norweskich mediach nazywany jestem od zawsze "parówką" i tak też dopingują mnie kibice, którzy podczas spotkań od razu częstują mnie hot dogami. Problem tkwi w tym, że mam alergię na parówki, kiełbasy, serdelki i w ogóle na mięso. Przezwisko natomiast posiadam od dziecka z racji specyficznego kształtu moich nóg - powiedział Pettersen, złoty medalista z Vancouver w sprincie drużynowym.
Po złotym medalu w Vancouver skontaktowali się ze mną praktycznie wszyscy skandynawscy producenci parówek z propozycjami reklamowymi. Nie mogę jednak kłamać i uśmiechać się reklamując produkt, którego nie jestem w stanie spożyć. Podpisałem wiec kontrakt z największym skandynawskim importerem owoców oraz warzyw i reklamuję teraz głównie banany. Ich kształt jest w końcu podobny do parówek - podkreślił Norweg.
W Norwegii nie produkuje się tradycyjnej kiełbasy i w handlu dostępne są tylko parówki i serdelki. Hot dog w bułce lub placku ziemniaczanym jest daniem narodowym i tradycyjną przekąską. Według informacji prasy ekonomicznej Norwegowie zjadają rocznie ok. 50 tys. ton parówek o wartości 2,5 miliarda koron (1,25 mld. złotych).
REKLAMA
man
REKLAMA