Taśmy Obajtka. Były prezes PKN Orlen złożył fałszywe zeznania? Sprawę bada prokuratura

2024-03-19, 14:50

Taśmy Obajtka. Były prezes PKN Orlen złożył fałszywe zeznania? Sprawę bada prokuratura
Prokurator Krajowy: to są przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności do ośmiu lat. Foto: Daniel Obajtek/Facebook (screen)

Zawiadomienie w sprawie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie złożył dziennikarz Grzegorz Jakubowski. Chodzi o kontakty Daniela Obajtka z innym dziennikarzem, Piotrem Nisztorem.

To echa ujawnionych przez Onet nagrań Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA w 2018 roku nagrało rozmowę ówczesnego prezesa Orlenu Daniela Obajtka z Piotrem Nisztorem, prawicowym dziennikarzem związanym z "Gazetą Polską".

Piotr Nisztor, jak pisze portal Onet, w nagranej rozmowie prosi o pomoc w załatwieniu pracy dla żony i ojca. Daniel Obajtek odpowiedział między innymi: "Spokojnie, słuchaj, my się nią zaopiekujemy".

Taśmy Obajtka. Były prezes PKN Orlen składał fałszywe zeznania?

Zawiadomienie dotyczy jednak innego wątku. Pięć lat po tej rozmowie Daniel Obajtek zeznał bowiem przed sądem, że "nie miał nieformalnych spotkań z Piotrem Nisztorem, ani nie łączą go z nim żadne bliższe relacje". A więc, jak wskazuje Grzegorz Jakubowski, złożył fałszywe zeznania.

Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk powiedział w radiowej Jedynce, że to poważny zarzut:

- To są przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności do ośmiu lat, skierowane przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. W moim przekonaniu jest to bardzo poważne przestępstwo: składanie fałszywych zeznań przed sądem, lub przed funkcjonariuszami policji albo w prokuraturze - powiedział Dariusz Korneluk.

Daniel Milewski z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że prokuratura sprawę powinna wyjaśnić, ale również to, czy fałszywe nie są zarzuty zawarte w złożonym zawiadomieniu. Jak wyjaśniał: "Jeżeli ktoś złożył zawiadomienie, to należy pytać tę osobę. Od tego jest prokuratura, żeby to badać. Składanie fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa też jest sprzeczne z prawem". Dopytywany o to, czy w jego ocenie te zarzuty są polityczne, dodał: "No jest bardzo nieuczciwym mówić o kimkolwiek, że jego nazwisko samo z siebie uprawnia do podejrzenia o cokolwiek".

Posłuchaj

Prokuratura zbada, czy były prezes Orlenu Daniel Obajtek złożył fałszywe zeznania (IAR) 0:55
+
Dodaj do playlisty

Sam Daniel Obajtek przekonuje w mediach społecznościowych, że padł ofiarą politycznej zemsty. Na portalu X napisał między innymi: "Próbowano mnie zniszczyć, a teraz widać, jak wielka była tego skala. Tylko dlatego, że budowałem silną polską firmę. To potężny atak na mnie i kolejna próba zohydzenia mojej osoby. Składam zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury".

Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej uważa jednak, że Daniel Obajtek przed sądem powinien stanąć nie tylko w tej sprawie.

- W latach 90 był akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi, już w sądzie. Kilka osób podało się dobrowolnie karze i gdyby nie zmiana ekipy w 2015 roku, zmiana przepisów prawa, w wyniku której akt oskarżenia Daniela Obajtka został z sądu wycofany, Daniel Obajtek siedziałby już w więzieniu. Być może już odbyłby karę, ale na pewno siedziałby w więzieniu. (...) Ja uważam, że to jest jego docelowe miejsce - powiedział poseł KO.

Prokuratura Krajowa informuje, że tego typu postępowanie może trwać około trzech miesięcy.

Czytaj także:

IAR/PR24.pl/mk

Polecane

Wróć do strony głównej