Tragedia w Wielkopolsce. Służby apelują, aby nie wchodzić na lód
Żadna naturalna pokrywa lodowa na jeziorze lub stawie w Polsce nie jest w pełni bezpieczna do wchodzenia - mówi Polskiemu klimatolog prof. Bogdan Chojnicki.
2026-01-01, 18:59
Zdradliwy lód. Eksperci ostrzegają
Ekspert zwraca uwagę, że grubość lodu może się zmieniać w ramach tego samego zbiornika. - Wchodzenie na lód to zawsze jest zagadka, niezależnie od tego, czy ten lód jest po długich falach mrozów czy nie - ocenił.
Z kolei podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zwrócił się z apelem do rodziców dzieci oraz młodzieży. - Zalegający na pokrywie lodowej śnieg potrafi być naprawdę bardzo zdradliwy. Pod warstwą śniegu trudno ocenić zagrożenie, ponieważ nie widać grubości lodu. Pamiętajmy, że jedyny bezpieczny lód jest na sztucznym lodowisku i taką informację przekazujmy, proszę, najmłodszym - tłumaczy mundurowy.
Kiedy pod człowiekiem załamie się lód, szanse na szybkie wydostanie się są ograniczone. Lód jest śliski, a woda pod nim bardzo zimna, co powoduje szok termiczny i dezorientację.
Niestety, wciąż zdarzają się tragiczne wypadki. W środę poinformowano o śmierci 49-letniej kobiety oraz jej 7-letniego syna. Do tragedii doszło w Radzewie niedaleko Kórnika (Wielkopolska). Oboje wpadli do zamarzniętego stawu i znaleźli się pod lotem.
- Niebezpieczne warunki na drogach. Policjanci biją na alarm
- Incydenty nad Morskim Okiem. Kobieta jeździła na łyżwach
Źródło: Polskie Radio/Maciej Szefer/ms