Eskalacja w Wenezueli? Kolumbia rozmieściła 30 tys. żołnierzy na granicy
Po sobotnim ataku wojsk USA i aresztowaniu w Caracas prezydenta Nicolasa Maduro, który na stanąć przed amerykańskim sądem, Kolumbia rozmieściła ponad 30 tys. żołnierzy na granicy z Wenezuelą - poinformowały media.
2026-01-05, 07:11
Kolumbia rozmieszcza żołnierzy na granicy z Wenezuelą
Jak poinformował w rozmowie z telewizją CNN minister obrony Kolumbii, Pedro Arnulfo Sanchez, do niedzielnego popołudnia kolumbijska armia zwiększyła liczebność posterunków w miejscach dużej aktywności paramilitarnych grup powiązanych z przemytem narkotyków, takich jak ELN i Tren de Aragua. Dodał, że głównym powodem wzmocnienia sił na granicy jest zmiana sytuacji politycznej w Wenezueli w następstwie zbrojnej interwencji USA.
Niezależny dziennik wenezuelski "El Nacional" odnotowując wzmocnienie posterunków wojskowych po stronie sąsiada przekazał, że od sobotniego ataku wojsk USA granica Wenezueli z Kolumbią "pozostaje spokojna". "Jedyną widoczną różnicą jest przybycie na granicę licznych dziennikarzy zagranicznych, poszukujących informacji i opinii Wenezuelczyków na temat ujęcia Maduro, a także możliwej zmiany sytuacji w kraju" - odnotował "El Nacional".
Maduro stanie przed sądem w USA
W sobotę wczesnym rankiem amerykańskie wojsko przeprowadziło szereg uderzeń w aglomeracji Caracas. Celem ataków był m.in. Fort Tiuna w Caracas, w którym mieści się siedziba resortu obrony i dowództwo wenezuelskiej armii, a także na port w mieście La Guaira oraz lotnisko Higuerote.
Siły amerykańskie podczas interwencji ujęły wraz z Maduro jego żonę Cilię Flores. Oboje zostali w sobotę przetransportowani do stanu Nowy Jork, gdzie mają stanąć w poniedziałek przed sądem w związku z oskarżeniami o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem.
Źródło: PAP