Pobicie Adama Niedzielskiego. Prokuratura skierowała akt oskarżenia

Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie napaści na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, do której doszło w ubiegłym roku w Siedlcach. Prokuratura zarzuca dwóm mieszkańcom miasta pobicie oraz kierowanie gróźb pozbawienia życia, za co grozi im do 7,5 roku więzienia.

2026-01-07, 13:43

Pobicie Adama Niedzielskiego. Prokuratura skierowała akt oskarżenia
Akt oskarżenia w sprawie pobicia b. ministra zdrowia Adama Niedzielskiego skierowany do sądu. Foto: Lukasz Gdak/East News

Akt oskarżenia po pobiciu Adama Niedzielskiego

Prokuratura Okręgowa w Siedlcach skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie napaści na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Do zdarzenia doszło w ubiegłym roku w Siedlcach. Informację potwierdził w środę prok. Bartłomiej Świderski, wskazując, że oskarżonym grozi od 3 miesięcy do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Na ławie oskarżonych zasiądą dwaj mieszkańcy Siedlec - 39-letni Aleksander B. oraz 35-letni Rafał G. Prokuratura zarzuca im, że "działając wspólnie i w porozumieniu" pobili Adama Niedzielskiego, narażając go na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Akt oskarżenia obejmuje również kierowanie wobec byłego ministra gróźb pozbawienia życia. Śledczy zakwalifikowali ich zachowanie jako występek o charakterze chuligańskim.

Jaki jest kontekst?

Według ustaleń prokuratury atak nie był przypadkowy. Jak podkreślono, motywem napaści miała być "przynależność polityczna" Adama Niedzielskiego. Do pobicia doszło pod koniec sierpnia 2025 roku, gdy były minister wychodził z restauracji, w której wcześniej spotykał się ze znajomymi. Sprawcy zbiegli z miejsca zdarzenia, jednak jeszcze tego samego wieczoru zgłosili się na policję. Obaj byli pod wpływem alkoholu - badanie wykazało ponad dwa promile.

Aleksander B. i Rafał G. przyznali się do postawionych im zarzutów, choć jeden z nich odmówił składania wyjaśnień. Oskarżeni twierdzili, że nie pamiętają przebiegu zdarzenia z powodu upojenia alkoholowego.

Początkowo sąd zastosował wobec mężczyzn tymczasowy areszt na dwa miesiące. Ostatecznie jednak opuścili oni areszt po miesiącu. Sąd uwzględnił zażalenia obrońców i zamienił izolacyjny środek zapobiegawczy na poręczenia majątkowe w wysokości 30 tys. zł od każdego z oskarżonych. Obaj nie byli wcześniej karani. Sprawa trafi teraz do Sądu Okręgowego w Siedlcach.

Czytaj także:

Źródło: PAP/tw

Polecane

Wróć do strony głównej