Polska rozstawia czujniki na granicy. Chodzi o promieniowanie ze Wschodu
Państwowa Agencja Atomistyki uruchomiła siedem nowych stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych, które zostały włączone do krajowego systemu monitoringu radiacyjnego. Rozbudowa sieci ma zwiększyć możliwości szybkiej identyfikacji potencjalnych zagrożeń i wzmocnić bezpieczeństwo radiacyjne Polski.
2026-01-09, 20:40
- Gigantyczna śnieżyca uderzy w Polskę. Meteorolodzy wskazali datę
- Zginęło 19 rosyjskich generałów. Jest lista nazwisk
Nowe stacje głównie przy wschodniej granicy
Większość nowo uruchomionych stacji zlokalizowano w pobliżu wschodniej granicy kraju. Punkty pomiarowe powstały w Wiżajnach koło Suwałk, w Hulczach - miejscowości położonej tuż przy granicy polsko-ukraińskiej w rejonie Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa - a także w Kontantynowie niedaleko Białej Podlaskiej oraz w Wólce Techerowskiej w powiecie hajnowskim na Podlasiu.
Dodatkowe stacje uruchomiono również w Tuszynie pod Łodzią, w Łebie nad Morzem Bałtyckim oraz na terenie Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Świerku pod Warszawą.
Rosnące możliwości analityczne systemu
- Sukcesywnie powiększamy system monitoringu i włączamy do niego kolejne stacje. Plany przewidują dalszy rozwój. Większa liczba stacji to większe możliwości analityczne Państwowej Agencji Atomistyki, co jest bardzo ważne w kontekście krajowego bezpieczeństwa radiacyjnego - podkreśla prezes PAA Andrzej Głowacki.
Obecnie w sieci działa 65 stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych. Stanowią one podstawowy element polskiego systemu monitoringu radiacyjnego, który w sposób ciągły mierzy poziom promieniowania jonizującego i umożliwia bieżącą ocenę sytuacji radiacyjnej w kraju.
System uzupełniają dodatkowo 13 wysokoczułych stacji typu ASS-500 zarządzanych przez Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, 9 stacji IMGW-PIB należących do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej - Państwowego Instytutu Badawczego oraz 13 stacji pomiarowych Ministerstwa Obrony Narodowej.
Dlaczego monitoring radiacyjny ma kluczowe znaczenie?
Jak zwraca uwagę portal Napromieniowani.pl, specjalizujący się m.in. w tematyce bezpieczeństwa jądrowego, w ostatnich latach odnotowano co najmniej kilkanaście przypadków wykrycia radionuklidów w powietrzu nad Europą Środkowo-Wschodnią. W każdym z tych przypadków substancje promieniotwórcze nadlatywały z kierunku wschodniego. Schemat był podobny: kraje Europy Wschodniej rejestrowały obecność radionuklidów przenoszonych przez masy powietrza znad Rosji, podczas gdy w tym samym czasie Rosja wyłączała swoje stacje PMS na trasie spodziewanego skażenia, tłumacząc to planowanymi pracami konserwacyjnymi.
Krajowy system monitoringu radiacyjnego umożliwia wczesne wykrywanie takich zagrożeń oraz szybką reakcję odpowiednich służb. Jego podstawowym zadaniem jest ciągły pomiar promieniotwórczości w środowisku, a dane z pomiarów są publicznie dostępne na stronie Państwowej Agencji Atomistyki.
Plany na bieżący rok zakładają uruchomienie kolejnych 10 stacji, co zwiększy ich liczbę do 75. W dłuższej perspektywie rozwój monitoringu radiacyjnego jest związany z realizacją Programu polskiej energetyki jądrowej. Zgodnie z jego założeniami do 2033 roku w Polsce ma funkcjonować co najmniej 145 stacji monitoringu radiacyjnego.
Źródło: PolskieRadio24.pl