Nieznane drony nad niemiecką bazą. Celem był system Arrow-3
Trzy drony krążyły nad systemem rakiet przeciwlotniczych Arrow-3. Pojawiły się trzy dni przed jego wdrożeniem. System ten potrafi zestrzelić Oriesznik i jest dostępny jedynie w USA, Izraelu i Niemczech. Bundeswehra uważa, że incydent nie był przypadkowy.
2026-01-11, 08:13
Trzy drony nad kluczową bazą
Według doniesień niemieckich stacji WDR i NDR dwa dni przed oficjalnym oddaniem do użytku nowego systemu uzbrojenia doszło do groźnego incydentu. Niemieckie siły zbrojne wykryły 1 grudnia około godziny 16.40 trzy podejrzane drony "nieznanego typu", które krążyły na wysokości około 100 metrów nad systemem radarowym.
Niemieckie stacje telewizyjne WDR i NDR dotarły do tajnego raportu niemieckich sił zbrojnych dotyczącego tego incydentu. Drony zauważono dzięki technicznemu systemowi wykrywania niemieckich sił zbrojnych. - Natychmiast aktywowano element szybkiego reagowania - czytamy w dokumencie. - Mobilna grupa zadaniowa rozmieściła własny dron rozpoznawczy (...) i była w stanie wizualnie namierzyć jeden z dronów - relacjonuje niemiecki portal www.rbb24.de.
Następnie wydano zgodę na jego zestrzelenie. Jak podaje rbb24.com, użyto w tym celu karabinu szturmowego G27P wyposażonego w specjalny celownik Smash X4, opracowany w Izraelu z myślą o operacjach przeciwdronowych - jednak próba okazała się nieskuteczna. - Dron nie mógł zostać zestrzelony przez rozmieszczony sprzęt przeciwdronowy - stwierdzono w raporcie Bundeswehry. Po tym incydencie drony zniknęły z pola widzenia.
Czym jest Arrow-3? Historyczny kontrakt
Trzy drony krążyły nad systemem rakiet przeciwlotniczych Arrow-3. Pojawiły się trzy dni przed jego wdrożeniem. System ten potrafi zestrzelić Oriesznik i jest dostępny jedynie w USA, Izraelu i Niemczech. Bundeswehra uważa, że incydent nie był przypadkowy.
Do zdarzenia doszło 1 grudnia 2025 r. nad bazą lotniczą Annaburger Heide w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, ale informacja o nim ujrzała światło dzienne dopiero teraz . Według Bundeswehry drony zostały zauważone na wysokości około 100 metrów nad obiektem wojskowym. Wszystko opisał tajny raport.
3 grudnia w bazie lotniczej Annaburger Heide w Schönewalde/Holzdorf we wschodnich Niemczech niemieckie wojsko wprowadziło do służby pierwsze elementy wartego około 4 mld dolarów systemu tarczy przeciwrakietowej Arrow-3, mającego na celu wzmocnienie europejskiej obrony powietrznej w celu przeciwdziałania zagrożeniom ze strony Rosji.
System tarczy Arrow 3 jest częścią szerszego europejskiego programu Sky Shield, zainicjowanego po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę. Niemiecko-izraelska umowa na dostawę systemu Arrow-3, podpisana w 2023 roku, została opisana jako największy w historii Izraela kontrakt eksportowy na broń.
Niemiecka wersja Arrow-3
Niemiecki system oficjalnie nosi nazwę "Arrow Weapon System for Germany" (AWS-G). - Germanizacja sprawdzonego izraelskiego systemu stała się konieczna, aby dostosować pociski przechwytujące do niższych temperatur panujących w Niemczech. Dokładniej, do pocisków przechwytujących dodano cewki grzewcze - pisze portal defence-network.
Bundeswehra ocenia, że "jako centralny węzeł logistyczny w Europie, Niemcy są w razie konfliktu zagrożone przede wszystkim przez systemy rakiet balistycznych dalekiego zasięgu, takie jak nowy rosyjski pocisk Oriesznik. Do czasu zakupu systemu Arrow Republika Federalna Niemiec była bezbronna wobec tego strategicznego zagrożenia".
Obecnie mowa jest o wstępnej zdolności operacyjnej (IOC w terminologii NATO). Pierwsze komponenty systemu są już w fazie operacyjnej. Radar, sprzęt startowy i przeszkolony personel są gotowe do rozpoczęcia operacji ochronnych na ograniczoną skalę. Potem nastąpi osiągnięcie pełnej zdolności operacyjnej (FOC).
Portal defence-network pisze, że Arrow stanowi najwyższą warstwę niemieckiego systemu obrony powietrznej. Ma chronić przed nadlatującymi rosyjskimi pociskami średniego zasięgu. Jak pisze ten portal, warstwa przechwytująca poniżej jest obsługiwana przez niemiecki system rakietowy Patriot. Dalej rozmieszczony jest system IRIS-T SLM. Niżej chronią niebo już nie siły powietrzne, ale wojska obrony powietrznej sił lądowych, zapewniające obronę powietrzną bliskiego i bardzo bliskiego zasięgu, od Skyrangerów i dronów, po zakłócacze - czytamy na portalu.
Źródło: PAP/https://defence-network.com/https://www.rbb24.de/Bundeswehra/inne