Kacper Tomasiak najlepszy z Polaków w śnieżnym konkursie w Zakopanem. Triumf Laniska

Kacper Tomasiak zajął 11. miejsce w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem i był najlepszym z Polaków. Przeprowadzone w ekstremalnych warunkach zawody wygrał Słoweniec Anze Lanisek.

2026-01-11, 17:50

Kacper Tomasiak najlepszy z Polaków w śnieżnym konkursie w Zakopanem. Triumf Laniska
Kacper Tomasiak. Foto: PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak najlepszym z Polaków w Zakopanem

Konkurs był rozgrywany w trudnych warunkach atmosferycznych - skoczkom przeszkadzały obfite opady śniegu i dosyć mocny, zmienny wiatr. Najlepiej spośród Biało-Czerwonych na Wielkiej Krokwi w pierwszej serii poradził sobie Paweł Wąsek, który po skoku na 129 m zajmował 9. miejsce. Tuż za nim był 10. Kacper Tomasiak (126,5 m).

Do drugiej serii awansował także Maciej Kot, który był 20. i zanotował 124,5 m. Do drugiej serii nie awansowali weterani - Dawid Kubacki (122,5 m, 36.) i żegnający się z Zakopanem Kamil Stoch (119,5 m, 42.). Na półmetku zawodów prowadził Austriak Jan Hoerl (144,5 m) przed Słoweńcem Anze Laniskiem (138 m) i swoim Rodakiem Manuelem Fettnerem (135,5 m). Lider klasyfikacji generalnej PŚ Domen Prevc był dopiero 12. (126 m).

Wiatr rozdawał karty w Zakopanem

W finałowej serii Polacy wypadli dosyć blado. Tomasiak skoczył 121 m i zajął 11. miejsce. Swój skok zupełnie zepsuł Wąsek (109,5 m) i był 23. Swoją pozycję jako jedyny poprawił Kot, który po skoku na odległość 127,5 m uplasował się na 18. pozycji. Trzeba jednak podkreślić, że zwłaszcza pod koniec drugiej tury skoków warunki pogodowe były koszmarne.

Na podium zawodów doszło do jednej zmiany względem pierwszej serii. Lanisek (137 m) wyprzedził Hoerla (135,5 m) i wygrał 49. w historii konkurs indywidualny Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi. Trzeci był Fettner (135 m).

W najbliższy weekend Puchar Świata przeniesie się do japońskiego Sapporo. 17 i 18 stycznia odbędą się tam dwa konkursy indywidualne.

Czytaj także:

Źródło: PAP/PolskieRadio24.pl/BG

Polecane

Wróć do strony głównej