Kamilowi Stochowi stanęły łzy w oczach. Tak powiedział o ostatnim skoku w Zakopanem
Kamil Stoch oddał ostatni skok w Pucharze Świata na polskiej ziemi. Podczas pierwszej serii konkursu w Zakopanem multimedalista olimpijski pożegnał się z publicznością w oficjalnych zawodach.
2026-01-11, 17:21
Gorzkie pożegnanie Kamila Stocha z Zakopanem
Stoch z pewnością nie może być zadowolony ze swojego skoku. Doświadczony zawodnik zaliczył odległość 119,5 m, która przełożyła się na dopiero 42. miejsce i nie pozwoliła mu powalczyć w drugiej serii konkursu.
- Na pewno wyciągnę z tego weekendu wiele pięknych wspomnień. Sportowo byłem dętka, co tu ukrywać! Ani technicznie, ani fizycznie nic nie działało, ale się z tym godzę. Cieszę się, że dotrwałem do tego momentu, że mogę pożegnać się z tymi dziesiątkami tysiącami kibiców i im się ukłonić - powiedział na antenie Eurosportu.
Legendarny skoczek ujawnił, że kiepsko spał przed konkursem w Zakopanem. Bez ogródek przyznał też, że chciał pożegnać się z Zakopanem w lepszym stylu.
- Wizje tych ostatnich skoków spełzły na niczym. Nie byłem w stanie wykonać najprostszych rzeczy mimo szczerych chęci. Zależało mi, żeby to były dwa skoki w konkursie, ale rzeczywistość okazała się inna, trzeba się z tym pogodzić - przyznał.
Do drugiej serii w Zakopanem awansowali Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak i Maciej Kot. Z rywalizacji na półmetku, podobnie jak Stoch, odpadł Dawid Kubacki.
- Polacy czekają na to od 6 lat. Oto wygrane w Zakopanem
- Nocny wpis Kamila Stocha. Jedno słowo i cztery zdjęcia
- Brąz dla polskiej drużyny! Medalowe żniwa Biało-Czerwonych na mistrzostwach Europy
Źródło: Eurosport/PolskieRadio24.pl/BG