Wyszła z samochodu w śnieżycę. Nowe informacje ws. śmierci 37-latki we Włodawie
Prokuratura wszczęła śledztwo ws. śmierci 37-letniej Emilii K., której ciało odnaleziono w okolicach Włodawy na Lubelszczyźnie po trzech dniach intensywnych poszukiwań. Kobieta zaginęła w nocy, gdy wysiadła z samochodu, którym podróżowała wraz z mężem. Zawiadomienie o jej zaginięciu złożyła matka.
2026-01-12, 13:33
Włodawa. Prokuratura bada okoliczności śmierci 37-latki
Postępowanie ws. nieumyślnego spowodowania śmierci prowadzi Prokuratura Rejonowa we Włodawie. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prok. Marek Zych, na obecnym etapie nie została jeszcze ustalona przyczyna zgonu. - Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej w tym tygodniu - przekazał prokurator.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na ciele zmarłej nie stwierdzono obrażeń, które mogłyby wskazywać na udział osób trzecich. - Dopiero badanie pośmiertne pozwoli jednoznacznie określić, czy do śmierci doszło na skutek wychłodzenia organizmu, czy też z innych przyczyn - zaznaczył prok. Zych.
Okoliczności zaginięcia w zimową noc
Prokuratura nie odnosi się na razie do medialnych doniesień dotyczących rzekomej kłótni małżeńskiej ani do informacji, że zgłoszenie zaginięcia nastąpiło dzień po zdarzeniu. - Wątek prawidłowości postępowania współmałżonka będzie przedmiotem oceny - podkreślił rzecznik.
Czytaj także:
Policja wstępnie ustaliła, że we wtorek 6 stycznia około godziny 22.00, między miejscowościami Włodawa i Okuninka, w rejonie stawów rybnych przy rzece Włodawka, 37-latka wysiadła z samochodu i oddaliła się w nieznanym kierunku. Według informacji medialnych kobieta nie miała na sobie kurtki, mimo silnego mrozu i opadów śniegu.
Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło następnego dnia. Od środy 7 stycznia w akcję poszukiwawczą zaangażowano policjantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej, strażaków ochotników oraz ratowników ze stowarzyszenia Poleskie Psy Ratownicze.
- Łącznie ponad 100 osób przeszukiwało teren o powierzchni około 250 hektarów. W działaniach wykorzystywano m.in. drony, quady oraz skuter śnieżny - poinformowała podinsp. Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie. Ciało Emilii K. odnaleziono w rejonie dopływu rzeki Tarasienki do rzeki Włodawki.
Czytaj także:
Źródła: PAP/PolskieRadio24.pl