90 mld euro dla Ukrainy. Szefowa KE: pierwsze pieniądze już na wiosnę

W kwietniu Ukraina może otrzymać pierwszą transzę unijnej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro. Komisja Europejska ogłosiła w środę projekt przepisów w tej sprawie do akceptacji przez kraje członkowskie i Parlament Europejski.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-01-14, 13:25

90 mld euro dla Ukrainy. Szefowa KE: pierwsze pieniądze już na wiosnę
Wiosną na Ukrainę popłyną pierwsze pieniądze z pożyczki w wysokości 90 miliardów euro. Komisja Europejska ogłosiła w środę projekt przepisów w tej sprawie do akceptacji przez kraje członkowskie i Parlament Europejski. Foto: THIERRY MONASSE/REPORTER

Szefowa KE o pożyczce dla Ukrainy. "Pierwsze pieniądze popłyną na wiosnę"

To realizacja grudniowych ustaleń unijnych przywódców ze szczytu w Brukseli. Nie zgodzili się oni wtedy na wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów. Zapadła więc decyzja, że Unia zaciągnie dług na rynkach finansowych pod gwarancje europejskiego budżetu i przekaże pieniądze Ukrainie. Natomiast spłata tej pożyczki nastąpić dopiero po otrzymaniu przez Kijów reparacyjnych wojennych od Rosji.

Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen podkreśliła, że to wsparcie finansowe wzmocni Ukrainę przed ewentualnymi rozmowami pokojowymi. - Rosja nie wykazuje oznak ustępstw, skruchy, dążenia do pokoju. Wręcz przeciwnie, podczas przerwy świątecznej byliśmy świadkami nasilenia przez Rosję ataków, zabijania cywilów i ataków na infrastrukturę energetyczną, i to musi się skończyć - oceniła.

- Dzięki temu wsparciu zapewniamy, że z jednej strony Ukraina będzie mogła wzmocnić swoją możliwości obronne na polu walki, z drugiej strony będzie mogła będzie pomogła zapewnić funkcjonowanie państwa i podstawowych usług. Innymi słowy, potrzeby budżetowe będą zaspokojone - dodała von der Leyen.

90 mld euro na najbliższe dwa lata, w tym 60 mld na sprzęt wojskowy

90 miliardów euro jest przeznaczonych na najbliższe dwa lata. Z tej puli 60 miliardów euro Ukraina będzie mogła wydać na zakupy sprzętu wojskowego, reszta na podstawowe usługi. Preferencyjnie będą traktowane europejskie firmy zbrojeniowe, ale możliwe będą zakupy od dostawców spoza Unii, w tym z USA, jeśli we Wspólnocie sprzęt wojskowy nie będzie dostępny.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka/mg

Polecane

Wróć do strony głównej