Nagrania z Minneapolis. Agent przejął broń, potem padły strzały

Agenci federalni chwilę przed śmiercią Alexa Prettiego odebrali mu broń - wynika z ustaleń CNN. 37-letni mężczyzna zginął w sobotę w Minneapolis, zastrzelony przez funkcjonariuszy straży granicznej. Departament Bezpieczeństwa Narodowego utrzymuje, że agenci działali w obronie własnej.

2026-01-25, 07:27

Nagrania z Minneapolis. Agent przejął broń, potem padły strzały
Zastrzelonemu w Minneapolis mężczyźnie funkcjonariusze odebrali broń. Foto: Screen X.com

Zastrzelonemu w Minneapolis mężczyźnie funkcjonariusze odebrali broń

Z materiału wideo pokazanego przez CNN wynika, że Alex Pretti był uzbrojony, ale jeden z agentów odebrał mu broń, zanim go zastrzelił. Nie wiadomo natomiast, czy przekazał informację o odebraniu broni pozostałym funkcjonariuszom.

Nieco ponad sekundę po odebraniu broni pada około 10 strzałów funkcjonariuszy. Kolejną minutę później słychać wymianę zdań agentów - jeden z nich pyta, gdzie jest broń mężczyzny i w odpowiedzi słyszy "ja ją mam" od jednego z funkcjonariuszy.

Na żadnym z materiałów wideo pozyskanych przez CNN nie widać, aby Alex Pretti miał korzystać z broni. Trzymał natomiast w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał funkcjonariuszy. W tym czasie jeden z nich pchnął na ziemię kobietę. Alex Pretti wtedy interweniował, ale został spryskany gazem, a następnie agenci obezwładnili go i powalili na ziemię. Zginął od strzałów.

Trump atakuje władze Minnesoty po śmierci Prettiego i pokazuje broń

Głos w sprawie zabrał prezydent USA Donald Trump. Opublikował znane już zdjęcie pistoletu, który miał Alex Pretti, i skrytykował policję za to, że nie chroniła agentów federalnych.

"Pozwólcie naszym patriotom z ICE wykonywać swoją pracę. 12 tysięcy przestępców-nielegalnych migrantów, zostało aresztowanych i wywiezionych ze stanu Minnesota. Gdyby nadal byli na miejscu, widzielibyście dużo gorsze sceny" - przekonywał amerykański prezydent.

Czytaj także:

Źródło: CNN/Ruters/Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej