Szaleńczy rajd po A4. BMW jechało 320 km/h, wszczęto śledztwo

Prokuratura prowadzi śledztwo dot. sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Chodzi o nagranie, na którym młody mężczyzna kieruje BMW na autostradzie A4 w okolicach Katowic i osiąga prędkość przekraczającą 300 km/h. Auto zostało zabezpieczone jako dowód - podali śląscy policjanci.

2026-01-26, 12:54

Szaleńczy rajd po A4. BMW jechało 320 km/h, wszczęto śledztwo
Policja: zabezpieczono samochód, który jechał autostradą 320 km na godzinę. Foto: @Sluzby_w_akcji/X

320 km/h na A4. Kierowca: sprawa na wyrost

Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach podkreśliła, że po udostępnieniu nagrania w mediach społecznościowych w ubiegły weekend podjęto niezwłoczne działania. Zabezpieczono nagranie i je przeanalizowano. "Chorzowscy stróże prawa szybko ustalili i dotarli do właściciela pojazdu oraz pasażera rejestrującego przejazd" - poinformowano.

Decyzję o odebraniu pojazdu i zabezpieczeniu go jako dowód wydała prokuratura, która prowadzi postępowania przygotowawcze w sprawie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Czytaj także:

"Na opublikowanym w internecie nagraniu prędkościomierz wskazywał ponad 300 km/h, a na udostępnionym filmie widniał napis sugerujący, że pojazd poruszał się z prędkością aż 320 km/h" - dodali śląscy mundurowi. 

Funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności, których celem jest pełne wyjaśnienie okoliczności ekstremalnej jazdy oraz jednoznaczne ustalenie osoby kierującej samochodem w trakcie zdarzenia.

W sieci pojawił się też filmik nagrany przez właściciela, któremu zatrzymano samochód. Młody mężczyzna bagatelizuje powagę zarzutów i skarży się na nadmiarowe, jego zdaniem, działania wymiaru sprawiedliwości. - Po rozmowie z adwokatem dochodzimy do wniosku (...), że jest to sprawa bardzo nad wyrost. I medialnie zostało tutaj podjętych dużo kroków nieadekwatnych do sytuacji - powiedział właściciel zatrzymanego BMW.

Źródło: Policja Śląska/X/ms

Polecane

Wróć do strony głównej