Rosyjski "tankowiec zombie" zablokowany przez Niemcy. Teraz zbliża się do Norwegii
Niemcy zdecydowały się zablokować tankowiec powiązany z rosyjską "flotą cieni". Jednostce Tavian odmówiono wstępu na wody terytorialne po wykryciu sfałszowanych dokumentów i nieistniejącego numeru IMO. Po interwencji statek zmienił trasę i skierował się w stronę rosyjskiego Murmańska.
2026-01-29, 10:28
Rosyjski tankowiec "floty cieni" płynie w stronę Norwegii
Niemieckie władze podjęły bezprecedensową decyzję, zakazując wstępu na swoje wody terytorialne na Bałtyku tankowcowi Tavian, uznawanemu za część rosyjskiej tzw. floty cieni. Powodem były sfałszowane dokumenty rejestracyjne oraz poważne wątpliwości dot. bezpieczeństwa jednostki. Statek, nazywany przez niemieckie media "tankowcem zombie" (numer IMO nie istnieje w oficjalnych bazach danych,) po decyzji Berlina zmienił kurs i popłynął na północ wzdłuż wybrzeży Norwegii w kierunku Arktyki.
Jednostka, która ma 27 lat, próbowała przedostać się z Morza Północnego na Bałtyk, prawdopodobnie zmierzając do rosyjskich portów Primorska lub Petersburga gdzie miała załadować kolejną partię ropy. Po interwencji Niemców Tavian ominął jednak Bałtyk, minął m.in. Bodø i archipelag Lofotów, a następnie wpłynął na Morze Barentsa w kierunku Murmańska.
Sfałszowana rosyjska jednostka na Bałtyku. Niemcy zapowiadają zaostrzenie kontroli
Do zatrzymania statku doszło 10 stycznia 2026 r., gdy niemiecka policja federalna przechwyciła tankowiec w pobliżu Szlezwiku-Holsztynu i przeprowadziła kontrolę dokumentów. Ustalono, że dokumenty statku, w tym numer IMO, były fałszywe lub sfabrykowane. Z ustaleń służb wynika, że Tavian to w rzeczywistości starszy tankowiec Arcusat, znany z wielokrotnych zmian nazwy i bandery. W niektórych rejestrach jednostka figurowała jako nowy statek z 2025 r. pod banderą Tanzanii, podczas gdy wiarygodne systemy wskazywały na starszy statek zarejestrowany w Kamerunie, oznaczony statusem "nieistniejący".
Zmieniane tożsamości, bandery i numery rejestracyjne sprawiają, że tego typu jednostki określa się mianem "tankowców zombie". Zdaniem niemieckich władz brak wiarygodnych danych oznacza, że nie da się ustalić rzeczywistego właściciela statku, jego ubezpieczenia ani spełniania międzynarodowych norm bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Niemcy zapowiadają zaostrzenie kontroli na Bałtyku i Morzu Północnym, wymagając od przepływających jednostek udokumentowania ważnego ubezpieczenia od szkód środowiskowych. Podobne działania zapowiadała wcześniej Norwegia.
- Rosja pralnią brudnych pieniędzy. UE umieściła ją na czarnej liście
- "Polscy żołnierze ginęli w Afganistanie". Burza w Kongresie USA
- Samolot pasażerski zniknął z radarów w Kolumbii. Odnaleziono szczątki
Źródło: Highnorthnews/tw