Deorbitacja chińskiej rakiety. Czy nastąpi nad Polską? Ekspert wyjaśnia
Polska Agencja Kosmiczna ostrzega przed możliwym wejściem w atmosferę fragmentu chińskiej rakiety Zhuque-3. "Sytuacja jest najbardziej dynamiczna od początku całego zdarzenia" - wskazuje popularyzator astronomii Karol Wójcicki.
2026-01-30, 11:43
POLSA ostrzega przed rakietą z Chin. Podano okno czasowe
O możliwości wejścia w atmosferę Ziemi fragmentu chińskiej rakiety ostrzegło w czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które zacytowało komunikat Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Jak informowano, sytuacja związana jest z naturalnym procesem deorbitacji rakiety.
W piątek POLSA podała, że według najnowszych dostępnych informacji o położeniu orbitalnym, szacuje się, że obiekt ZQ-3 R/B wejdzie w atmosferę Ziemi w piątek między godz. 7.04 a 13.12 czasu polskiego. Według kolejnego komunikatu zamieszczonego przez RCB na platformie X, szacowane okno czasowe to 9.09-13.21 czasu polskiego.
"Szansa na deorbitację chińskiej rakiety nad Polską rzędu 0,3 proc."
Karol Wójcicki przywołał w piątek na swoim profilu FB "Z głową w gwiazdach" poranne prognozy EU SST (czyli europejskiego systemu nadzoru i śledzenia przestrzeni kosmicznej), z których wynika, że centralny (kulminacyjny) moment deorbitacji wypada obecnie 30 stycznia o godzinie 11.39 czasu polskiego, niepewność prognozy wynosi plus/minus 156 minut, a okno deorbitacyjne obejmuje przedział od około godz. 9.03 do 14.15 czasu polskiego.
"Pojawiła się najnowsza aktualizacja EU SST, która istotnie zmienia sytuację związaną z niekontrolowaną deorbitacją drugiego stopnia rakiety Zhuque-3. Okno deorbitacyjne zostało właśnie zawężone do jednej jedynej orbity" - wskazał popularyzator.
Z aktualnych danych wynika, że:
- 11:32:33 - otwarcie okna deorbitacyjnego
- 12:20:33 - moment kulminacyjny
- 13:08:33 - zamknięcie okna deorbitacyjnego
Wskazał, że to oznacza, że cały proces wejścia w atmosferę musi wydarzyć się podczas jednego konkretnego obiegu Ziemi. "Z najnowszej trajektorii wynika, że krótko po - około 30 minutach - kulminacyjnym momencie deorbitacji, wciąż w obrębie tego jednego okna czasowego, obiekt przeleci nad Polską.
Wójcicki dodał, że zgodnie z najnowszymi danymi orbitalnymi wynika, że:
- 12:54:18 - wlot nad rejon Półwyspu Helskiego (okolice Jastrzębiej Góry/Władysławowa)
- 12:55:18 - wylot z terytorium Polski po przelocie nad północno-wschodnią Polką (Suwalszczyzna)
Cały przelot nad naszym krajem potrwa około 60 sekund. "Trasa tego przelotu wygląda następująco: Północna Szkocja - Dania - południowa Szwecja - Morze Bałtyckie - przelot dokładnie wzdłuż Półwyspu Helskiego, po czym obiekt wleci nad północno-wschodnią Polskę" - wskazał.
"To wciąż nie oznacza, że deorbitacja nastąpi nad Polską, ale po raz pierwszy margines czasowy i orbitalny został zredukowany do absolutnego minimum, a jeden z możliwych scenariuszy obejmuje przelot nad naszym krajem bezpośrednio po kulminacyjnym momencie deorbitacji. Sytuacja jest najbardziej dynamiczna od początku całego zdarzenia" - podkreślił Wójcicki.
"To właśnie ten przelot - nad Bałtykiem i Polską - jest obecnie najbliższy prognozowanemu rozpadowi obiektu. To wciąż NIE oznacza, że do deorbitacji dojdzie nad Polską. Mówimy tutaj o coraz bardziej rosnącym ryzyku, które nas dotyczy. Wciąż trzeba zaznaczyć, że są one na poziomie ok. 0,3 proc." - zaznaczył we wcześniejszym komunikacie.
Rakieta SpaceX weszła w atmosferę nad Polską
W lutym ubiegłego roku w niekontrolowany sposób w atmosferę nad Polską wszedł człon rakiety Falcon 9 R/B firmy SpaceX. Powodem tego - jak wyjaśniła wówczas firma SpaceX - była usterka podczas operacji sprowadzania rakiety z orbity. Człon o masie ok. 4 ton pochodził z misji Space X Starlink Group 11-4, która 1 lutego 2025 r. wystartowała z bazy lotniczej w Kalifornii. Jego szczątki odnaleziono w kilku miejscach Polski.
Czytaj także:
- NASA o krok od powrotu na Księżyc. Artemis II wchodzi w decydującą fazę
- Grozi nam kosmiczna katastrofa? Naukowcy biją na alarm
- Druga Ziemia w Układzie Słonecznym? Niezwykłe odkrycie naukowców
Źródło: PAP/Polskie Radio/nł