Grypa atakuje Polaków. Grzesiowski: jesteśmy w szczycie fali

Liczba zachorowań na grypę jest wyższa niż w najwyższym momencie ubiegłorocznej fali - poinformował Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Wskazał na "rolę dzieci i młodzieży w łańcuchu epidemiologicznym".

2026-02-09, 13:56

Grypa atakuje Polaków. Grzesiowski: jesteśmy w szczycie fali
Grypa atakuje Polaków. Grzesiowski: jesteśmy w szczycie fali. Foto: Dawid Wolski/East News

Mniej zakażeń tam, gdzie były ferie

- Dzieci co prawda chorują lżej, widzimy to po hospitalizacjach, gdzie trafia ich zdecydowanie mniej niż dorosłych, ale miejmy w pamięci to, że od dzieci zarażają się później dorośli - mówił Grzesiowski. Wskazywał, że transmisja grypy w szkołach czy przedszkolach sprawia, "krzywa zachorowań" jest ciągnięta w górę.

Inspektor dodawał, że regiony, które miały ferie w II połowie stycznia, a więc województwa: mazowieckie, pomorskie, podlaskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, cechowały się mniejszą liczbą zakażeń. - Głównym mechanizmem spadku jest przerwa w nauce, moment, gdy dzieci nie są w szkołach i grupach - podkreślał.

Są też lepsze informacje na temat obecnego sezonu grypowego w porównaniu z ubiegłym. Od 1 września 2024 do 1 lutego 2025 roku zachorowało ponad 693,5 tys. osób, co przełożyło się na 30 tys. hospitalizacji i 1538 zgonów. W analogicznym okresie w latach 2025-26 odnotowano 430 tys. zachorowań, 21,6 tys. hosptalizacji i 1061 zgonów. Wzrosła za to liczba szczepień (1,8 mln i 2,2 mln). Dr Grzesiowski nazwał lepszą wyszczepialność "pozytywnym elementem".

Dr Grzesiowski: przypominam o maskach

Główny Inspektor Sanitarny zaznaczył, że nie ma jeszcze statystyk dotyczących ostatniego tygodnia. - Zobaczymy jak wygląda zachorowalność w kolejnym tygodniu lutego, ale wydaje się, że zaczynamy już okres wypłaszczenia krzywej - ocenił.

Dr Paweł Grzesiowski podał też kilka informacji na temat nowego podtypu wirusa grypy. - Na początku sezonu wydawało się, że być może ten nowy wariant, K, będzie powodował więcej ciężkich zachorowań. To się nie potwierdziło - wskazał. Przypomniał, że "jesteśmy w szczycie fali".

- Bardzo ważne są wszelkie niefarmakologiczne i farmakologiczne sposoby walki z wirusem. Przypominam o maskach, które powinny w tej chwili być powszechnie stosowane w placówkach medycznych, aptekach, poczekalniach, miejscach, gdzie są duże skupiska osób i słaba wentylacja - podkreślał. Zachęcił też do robienia testów na grypę, gdy pojawią się objawy zakażenia. Wówczas można szybko dostać lek przeciwwirusowy i "dosłownie w ciągu kilku godzin rozpocząć kurację".

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/ms

Polecane

Wróć do strony głównej