Zełenski: Ukraina broni Europy, ale tak nie będzie zawsze. Nie jesteśmy terminatorami
- Chodzi o to, by zatrzymać zło, zanim zło zniszczy nas - wskazał prezydent Ukrainy w Monachium. Wołodymyr Zełenski wezwał, by nie powtarzać błędów sprzed wojny, gdy Kijów prosił o broń, a amerykański generał radził kopać okopy. - Trzeba działać natychmiast - wzywał. Dodał, że obecnie to na Ukrainie spoczywa obrona Europy, ale Ukraińcy to tylko ludzie, nie terminatorzy.
2026-02-14, 14:00
Zełenski w Monachium
Wołodymyr Zełenski mówił w Monachium o cenie wojny. Wskazał, że w grudniu wyeliminowano 35 tysięcy żołnierzy agresora. W styczniu Rosja straciła 30 tysięcy żołnierzy, zabitych lub ciężko rannych. Odnosząc się do kierunku donieckiego, mówił, że w tej chwili cena, którą ponosi Rosja za 1 km kwadratowy, kosztuje 156 żołnierzy.
- Putin nie przejmuje się tym na razie - dodał prezydent Ukrainy. Wyraził przekonanie, że w pewnym momencie będzie musiał. - Cel jest bardzo konkretny - co najmniej 50 tysięcy okupantów miesięcznie - wskazał. Mowa jest o tych, którzy prowadzą ataki i szturm. Zaznaczył, że co miesiąc Rosja rekrutuje około 40 tysięcy osób do armii.
Dodał też, że ekspert Wolfgang Ischniger (przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, red.) rmówi o tym, że "póki Ukraina broni Europy, to niebezpieczeństwo nie będzie wysokie". Wezwał, by spojrzeć uważniej na cenę. Zaznaczył, że Ukraina broni Mołdawii, Rumunii, państw bałtyckich, Polski, nawet Węgier. Jednak trzeba pamiętać, że ludzie w Ukrainie nie wybrali tego, że zostaną bohaterami, oni nie mieli wyjścia. - Błędem będzie założenie, że Ukraina będzie zawsze bronić Europy. Ukraińcy to ludzie, to nie terminatorzy - wskazał Zełenski. A Putin nie jest zainteresowany pokojem - stwierdził. Zdaniem Zełenskiego prezydent Rosji nie wyobraża sobie życia bez władzy. - Nie odpuści idei wojny, nie pozwoli żyć Ukrainie, Europie. Jest niewolnikiem wojny - dodał ukraiński przywódca.
Prosiliśmy o broń, radzili kopać okopy
Zełenski powiedział, że Ukraina w przypadku porozumień musi otrzymać silne gwarancje bezpieczeństwa. Wspominał, że przed wojną 2022 roku wysłał do USA generała Walerija Załużnego, by przekazał, jakiej broni potrzebuje Ukraina - javelinów, stingerów. Jednak generał Miller poradził, by Ukraina kopała okopy - powiedział Zełenski. - W obliczu wielkiego zmasowania wojsk i sprzętu Rosji przy granicach - wyobraźcie sobie taką odpowiedź - wskazywał.
Prezydent Ukrainy zaznaczył, że Ukraińcy prosili przed pełnoskalową inwazją o interwencję prewencyjną, sankcje na Rosję, ale wtedy w USA powiedziano Ukrainie, że "najpierw musi być przestępstwo". - A w Rosji mówią inaczej, "zacznij walczyć, a potem zobacz, co z tego wyjdzie". Po to też prowadzą negocjacje, by kupić czas - tłumaczył.
Jak wskazał, Rosja rozumie tylko język siły. Zaznaczył, że Rosjanie często mówią o "duchu Anchorage". Chodzi o rozmowy z Donaldem Trumpem na Alasce. - Możemy tylko się zastanawiać, o czym mówią - dodał. Zaznaczył, że Europa jest nieobecna przy stole rozmów, a to duży błąd.
- Wydaje się, że Putin chce powtórzyć Monachium. Nie z 2007 roku, ale z 1938, gdy "poprzedni Putin" zaczął Europę dzielić - dodał Zełenski. Dodał, że nie zrobiono nic, by zapobiec pełnoskalowej wojnie, nie nałożono sankcji. Teraz wiele osób poprawia, zmienia swoje nastawienie z 2021 i 2022 roku, przeprawia swoją "historię". Wezwał, by po rozmowach pokojowych politycy europejscy nie musieli znowu "upiększać swoich życiorysów".
Podziękowania za pomoc, w tym za opłacanie system PURL
Zełenski wskazał, że ukraińska ściana dronów to też europejska ściana dronów. Wielokrotnie dziękował za pomoc europejskim, zachodnich przywódcom, poszczególnym państwom, także Polsce. Dodał, że to dzięki programowi PURL, opłacanym przez Europę, można ratować ukraińskie życia.
Jak mówił, najgorsza informacja dla prezydenta to taka, że obrona powietrzna nie ma pocisków, a atak zbliża się za parę dni.
Co oznacza wojna?
Mówił też, że co oznacza tak długa wojna. Codziennie każdy mieszkaniec Ukrainy musi zabiegać o pomoc dla swojego kraju, tłumaczyć, co oznacza wojna. - A chodzi o to, by zatrzymać zło, zanim zło zniszczy nas - wskazał.
Przywołał jeden z ataków, gdy Rosja użyła ponad 20 rakiet balistycznych i kilkaset dronów. Przypomniał, że niemal codziennie mają miejsce ataki na Ukrainę, a przynajmniej raz w tygodniu ma miejsce zmasowany nalot. W styczniu Ukraina musiała bronić się przed 6000 dronami, 5,5 tysiącami bomb szybujących, 158 rakietami różnego typu. Wyjaśnił, ze większość ataków jest wymierzonych przeciw infrastrukturze, w tym elektrowniom - nie ma ani jednej elektrowni, niedotkniętej rosyjskim atakiem. A także atakowane są inne obiekty infrastruktury krytycznej.
Jak mówił, energetycy, elektrycy pokazują światu to, czego brakuje politykom. Chodzi o ofiarność, szybkie działanie, natychmiastowe, w odpowiednim momencie. - Politycy mogą się uczyć od nich, jak działać natychmiast - wskazał.
A tymczasem, jak mówił, uzbrojenie ewoluuje szybciej niż decyzje polityków, które ma jej zatrzymać. Na przykład Shahedy ewoluowały, mogą używać systemów Starlink, przenosić inne drony, latać na różnych wysokościach. Prezydent Ukrainy zauważył, że z czasem wojna staje się coraz groźniejsza, agresor ma coraz bardziej zabójcze narzędzia wojny.
Zaznaczył, że na początku wojny USA uważała, iż będzie w stanie zarządzać tempem wojny, iż mają w ręku jej zegar. Napisał o tym Bob Woodward w książce "Wojna". Zełenski dodał jednak, że w czasie wojny zegar leży w rękach wojny, skutki tego dotykają ludzi. I każdy dzień ma znaczenie.
Czytaj także:
- "Mogą zadzwonić do Putina i zakończyć wojnę jutro". Zaskakujący głos z USA
- "Zepsute status quo". Rubio wezwał do naprawy błędów Zachodu
Źródło: PolskieRadio.24.pl/YouTube/TVN24/inne/