Miał 20 procent szans na przeżycie. Z igrzysk wrócił z medalem
Amerykański snowboardzista Jake Canter sięgnął po brązowy medal w slopestyle'u na igrzyskach olimpijskich. Zawodnik lata temu doznał fatalnego w skutkach wypadku, po którym musiał przejść trzy operacje głowy. Lekarze dawali mu zaledwie 20 procent szans na przeżycie.
2026-02-19, 13:51
- Polska ogłosiła bojkot. Stanowcza reakcja na decyzje ws. Rosji i Białorusi
- Ojcu Świątek puściły nerwy. Padły ostre słowa po ataku na Igę
- Tyle wyniesie emerytura Kamila Stocha. Kwota robi wrażenie
20 procent szans na przeżycie
To był wyjątkowy dzień dla Jake'a Cantera. Amerykanin stanął na najniższym stopniu podium w rozgrywanych w Livigno zawodach, tworząc jedną z najbardziej inspirujących historii tej imprezy. Dlaczego? 10 lat wcześniej lekarze oceniali jego szanse na przeżycie na 20 procent.
Mając 13 lat, Canter doznał poważnego urazu głowy w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Zderzył się z innym zawodnikiem podczas skoku na trampolinie. Lekarze poradzili sobie ze złamaniem czaszki i krwotokiem w mózgu. Po sześciu miesiącach rehabilitacji wydawało się, że najgorsze już za nim, lecz prawda okazała się zupełnie inna.
Rok po wypadku Canter cierpiał na bóle głowy i uszu, które doprowadzały go do omdleń. Przyczyną była utrata płynu rdzeniowo-mózgowego. Chłopak został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i przeszedł operację usunięcia bębenka w prawym uchu. Jego rodzice stanęli przed okrutną prawdą, a lekarze, którzy musieli radzić sobie też z zapaleniem opon mózgowych, powiedzieli jasno, że ich dziecko ma niewielkie szanse na przeżycie.
- Nie miałem o tym pojęcia. Obudziłem się i myślałem, że umarłem - mówił w jednym z wywiadów. Szczęśliwie, usunięcie bębenka nie wpłynęło u niego na poczucie równowagi. To też było efektem miesięcy pracy nad tym, by od nowa nauczyć się chodzenia i mówienia.
Długa droga do medalu
Canter po tej operacji stracił częściowo słuch, ale nie poddał się. Choć początkowo jego główną dyscypliną był half pipe, w 2018 roku przerzucił się na slopestyle. W 2024 roku był 11. na mistrzostwach świata i stopniowo zbliżał się do występu na igrzyskach.
Przepustkę na tę imprezę wywalczył kilka tygodni przed startem rywalizacji i nie jechał do Włoch jako faworyt. Po dwóch z trzech przejazdów zajmował 10. pozycję w stawce. Pierwszy z nich przejechał nieźle, jednak wciąż brakowało wiele do strefy medalowej. W drugiej doznał upadku. Wreszcie, w decydującym momencie, stanął na wysokości zdania, wykonując ewolucję, której nigdy wcześniej nie udało mu się wykonać.
- To niesamowite, że jestem tu z medalem. Mam nadzieję, że dałem specjalny powód do dumy temu 13-letniemu sobie leżącemu na szpitalnym łóżku. To dla niego i wszystkich tych, którzy mnie wtedy i później wspierali - powiedział przeszczęśliwy Amerykanin.
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje na bieżąco pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps