Polała się krew, ale zrobili to! Zalewski i Atalanta grają dalej w Lidze Mistrzów [wideo]
Rozcięta głowa jednego z piłkarzy, czerwona kartka w doliczonym czasie gry i rzut karny, który rozstrzygnął losy rywalizacji - tak wyglądała końcówka szalonego meczu Atalanta - Borussia Dortmund. Nicola Zalewski dołożył swoją cegiełkę do awansu włoskiej drużyny do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
2026-02-25, 21:48
- Panczeniści powitani jak bohaterowie. Semirunnij rozczulił kibiców tymi słowami
- Ceremonia otwarcia bez Polaków. Rosjanka: powietrze będzie czystsze
- Maciusiak nie powołał Tomasiaka na PŚ w lotach. Tak zareagował skoczek
Atalanta rozbiła Borussię. Tak padały gole
Po pierwszym spotkaniu wydawało się, że Atalancie będzie bardzo trudno odwrócić losy rywalizacji z Borussią Dortmund. Włosi przegrali 0:2 i musieli odrabiać straty w meczu przed własną publicznością. To był szalony mecz w Bergamo, co potwierdziły już pierwsze minuty.
Atalanta wyszła na prowadzenie już w 5. minucie, kiedy to trafił Scamacca. Akcję rozpoczął Nicola Zalewski, który świetnym podaniem uruchomił kolegę z drużyny, a po błędzie obrony trafienie do siatki było tylko formalnością.
Drugi gol padł tuż przed końcem pierwszej połowy, a po rykoszecie zdobył go Davide Zappacosta. Włoch doprowadził do remisu w całym dwumeczu, ale widać było wyraźnie, że ekipa z Serie A nie zamierza na tym poprzestać. Od pierwszego gwizdka ruszyła na rywali odważnie, marząc o awansie do dalszej fazy rozgrywek.
Akcja, po której padł trzeci gol, znów zaczęła się od aktywnego w tym meczu Zalewskiego, który z lewej strony zagrał do de Roona. Ten precyzyjnie dośrodkował do Pasalicia i awans był w rękach Atalanty.
Gol Pasalicia:
Borussia nie zamierzała jednak rezygnować i doprowadziła do remisu na kwadrans przed końcem. Ładną indywidualną akcją popisał się Adeyemi.
Gol Adeyemiego:
Końcówka przyniosła jednak wydarzenia, które długo pozostaną w sercach kibiców Atalanty i Nicoli Zalewskiego, który w drugiej połowie opuścił boisko po naprawdę dobrych zawodach. Kiedy zanosiło się na to, że dojdzie do dogrywki, fatalny błąd popełnił Kobel.
Gospodarze przeprowadzili szybką akcję, a w polu karnym faulował Bensebaini. Polała się krew, a poszkodowany Krstović pokazywał na zakrwawione czoło. Chwilę później Samardzić trafił z jedenastu metrów i jego drużyna cieszyła się z awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Losowanie par 1/8 finału zaplanowano na piątek. Wówczas zostanie ustalona drabinka fazy pucharowej. Finał odbędzie się 30 maja w Budapeszcie.
Gol Samardzicia:
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps