Krab, Rosomak i Borsuk. Tusk ujawnia zbrojeniowe priorytety programu SAFE
Krab, Rosomak i Borsuk - "ulubione zwierzęta" Tuska. Te maszyny mają być sercem zakupów programu SAFE.
2026-02-27, 14:21
Tusk: sprzętów "zwierzątek" może być więcej
"Krab, Rosomak i Borsuk" - tak premier Donald Tusk odpowiedział na pytanie o swoje ulubione zwierzęta. Nie chodziło jednak o faunę, lecz o kluczowe systemy uzbrojenia, które mają zostać sfinansowane z unijnego programu SAFE. To właśnie te trzy maszyny - armatohaubica Krab, transporter Rosomak i bojowy wóz piechoty Borsuk - mają stać się filarem nowych zakupów dla Wojska Polskiego.
- No dzisiaj to będzie Krab, Rosomak i Borsuk. Krab - armatohaubica 155 mm, Borsuk - najnowszy bojowy wóz piechoty, Rosomak - transporter, który od lat sprawdza się w realnych działaniach. A takich sprzętów "zwierzątek" może być jeszcze więcej dzięki programowi SAFE. A 89 proc. tych pieniędzy wydamy tutaj - w Polsce. Bronimy, nie gadamy! - powiedział Tusk w nagraniu opublikowanym w serwisie X.
Krab, Borsuk i Rosomak w centrum SAFE
Wśród ujawnionych zakupów realizowanych w ramach programu SAFE szczególnie wyraźnie akcentowany jest komponent lądowy, zwłaszcza artyleria. Na systemy artyleryjskie, w tym armatohaubice AHS Krab, planuje się przeznaczyć ponad 47 miliardów złotych.
Borsuk
Kolejne 32,3 miliardów złotych przewidziano na walkę naziemną i systemy wsparcia - tu kluczową rolę odegrają bojowe wozy piechoty Borsuk. Program obejmuje również zakup transporterów opancerzonych KTO Rosomak, także w wersjach specjalistycznych, m.in. medycznych.
To właśnie te trzy konstrukcje premier wskazał jako symbol modernizacji armii - sprzęt produkowany w Polsce i już wykorzystywany lub wdrażany do służby.
RosomakNie tylko "zwierzęta" lądowe
Choć Krab, Rosomak i Borsuk są dziś twarzami programu, SAFE obejmuje także inne obszary: obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, amunicję, systemy bezzałogowe, komponent morski oraz wybrane zakupy w obszarze lotnictwa i rozpoznania.
Projekt ustawy wdrażającej program SAFE ma zostać ostatecznie przegłosowany w Sejmie, a następnie trafić do podpisu prezydenta. Rząd przekonuje, że czas ma tu kluczowe znaczenie - chodzi o jak najszybsze wzmocnienie zdolności obronnych państwa.
- Niemiecki gigant zbrojeniowy wchodzi do Polski. "Idealne miejsce"
- Politycy kontra SAFE. Gen. Komornicki: kłótnie w piaskownicy
- Szef MON o SAFE: każda minuta opóźnienia to strata
Źródło: gov.pl/KZ