Europa bliżej atomu. Szwecja może rozmieścić broń jądrową
Szwecja nie wyklucza rozmieszczenia broni jądrowej na swoim terytorium w czasie wojny. Minister obrony tego kraju Pål Jonson jednoznacznie opowiedział się za taką możliwością.
2026-02-27, 21:15
Szwecja myśli o broni atomowej. Śmiała deklaracja ministra obrony
- Gdyby wybuchła wojna, będziemy otwarci na wszystko, co może zapewnić przetrwanie Szwecji i jej bezpieczeństwo - powiedział minister obrony Szwecji Pål Jonson w wywiadzie dla Szwedzkiego Radia.
Media oceniają, że to najjaśniejsza dotąd deklaracja przedstawiciela rządu w tej sprawie. W 2023 roku szwedzki parlament zdecydował, że broń jądrowa nie może być składowana w Szwecji w czasie pokoju. Nie określił wtedy zasad na czas wojny. Na początku lutego partia demokratyczna uznała, że broń nuklearna powinna być dopuszczalna już w sytuacji kryzysowej.
Wcześniej naczelny dowódca sił zbrojnych, generał Michael Claesson, mówił, że Europa może potrzebować własnego odstraszania nuklearnego wobec zagrożenia ze strony Rosji, bo dziś w tej kwestii jest zależna od Stanów Zjednoczonych.
Posłuchaj
Niemiecka prasa naciska na Merza w sprawie atomu. "Europa skazana na USA"
O konieczności rozważenia inwestycji w broń atomową pisał także w ubiegłym tygodniu "Frankfurter Allgemeine Zeitung". "Niemcy, podobnie jak cała Europa, stoją w obliczu dwóch epokowych zwrotów: Putin wypowiedział wojnę europejskiemu porządkowi pokojowemu, a Trump nie czuje się powołany do tego, aby bronić tego porządku przed agresorem ze Wschodu" - pisze gazeta piórem swego publicysty.
Zdaniem gazety głównym powodem, dla którego Europejczycy nie wspierają Ukrainy z dostateczną mocą, jest strach przed eskalacją włącznie z użyciem bomby atomowej. "Odstraszanie atomowe Kremla działa" - ocenia FAZ i dodaje, że w tej sytuacji Europa skazana jest na atomowy parasol USA. Wskazuje przy tym, że postawa Donalda Trumpa daje Putinowi podstawę, by uważać, że może prowadzić wojnę przeciwko europejskim krajom NATO, nie narażając się na nuklearny konflikt z Ameryką.
(PAP) "W obliczu niepewności dotyczących solidności amerykańskiego parasola atomowego oraz skuteczności odstraszania Putina przez francuskie i brytyjskie parasolki, lekkomyślne nie jest myślenie o niemieckiej bombie atomowej lecz brak takiego myślenia" - pointuje "FAZ". "Polski prezydent, chociaż wręcz czci Trumpa, myśli już o polskiej bombie i chce ją mieć" - dodaje dziennik.
Czytaj także:
- Atomowa propozycja Karola Nawrockiego. "Dla bezpieczeństwa Polaków"
- Rosja chce przeciąć NATO. Były wojskowy: ten kraj będzie pierwszym celem
- Niemcy będą zestrzeliwać drony. "Stan zagrożenia jest wysoki"
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl