Kraje arabskie na celowniku Iranu. "Kalkulacja na zwiększenie kosztów wojny"

Wojna w Iranie rozszerza się na kraje Zatoki Perskiej, które stają się celem ataków odwetowych. - Iran staje się powoli graczem, który wchodzi "all in" w ten konflikt. Być może jest to po części kalkulacja na zwiększenie kosztów wojny i w pewnym sensie liczenie na to, że arabscy partnerzy Stanów Zjednoczonych będą wywierać presję na Waszyngton, żeby ten konflikt zakończyć - powiedziała w Polskim Radiu 24 Julia Sochacka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

2026-03-03, 21:56

Kraje arabskie na celowniku Iranu. "Kalkulacja na zwiększenie kosztów wojny"
Iran uderzył m.in. w cele w Dubaju. Foto: FADEL SENNA/AFP/East News

Iran ponownie zaatakował kraje Zatoki Perskiej. Odgłosy wybuchów słyszane były w Dosze, Dubaju i Abu Zabi. Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oświadczyły, że udało im się zneutralizować atak.

Jednocześnie nasiliły się ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran. Rakiety trafiły m.in. w budynek państwowej irańskiej telewizji. Według Czerwonego Półksiężyca podczas operacji w Iranie zginęło ponad 780 osób. Armia Izraela kontynuuje ostrzał Libanu. Zarządzono ewakuację mieszkańców północnego Izraela, w miejscowościach położonych najbliżej granicy z Libanem. Hezbollah poinformował o ataku na obiekty wojskowe na Wzgórzach Golan. Sztab amerykańskiej armii poinformował, że od czasu rozpoczęcia operacji przeciwko Iranowi rakiety zniszczyły ponad 1700 celów na terytorium tego kraju.

Posłuchaj

Julia Sochacka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych gościnią Magdaleny Skajewskiej (Świat w powiększeniu) 25:02
+
Dodaj do playlisty

"Wojna o przetrwanie"

Julia Sochacka z Polskiego Instytut Spraw Międzynarodowych tłumaczyła w Polskim Radiu 24, dlaczego Iran ostrzeliwuje kraje Zatoki Perskiej i dąży do rozlania się tego konfliktu. - Iran już wcześniej sygnalizował, że w przypadku ataku nie zawaha się przed wzięciem na cel baz amerykańskich w całym regionie. A, że amerykańskie wojska stacjonują praktycznie we wszystkich państwach regionu Zatoki Perskiej, to wszystkie te państwa siłą rzeczy stały się celem - powiedziała. Dodała, że dość zaskakujące jest natomiast, że pociski uderzają nie tylko w cele wojskowe, ale także w obiekty infrastruktury krajów arabskich. - Przede wszystkim są to obiekty infrastruktury krytycznej związane z przemysłem energetycznym, ale wydaje się też, że Iran obrał sobie za cel chociażby huby transportowe, takie jak na przykład lotnisko w Dubaju - stwierdziła.

Ekspertka uważa, że takie działanie ma określony cel. - Dla Iranu jest to w jakimś sensie wojna o przetrwanie, w szczególności dla samego reżimu Islamskiej Republiki. Jest za tym też dosyć silna podbudowa ideologiczna, zresztą tak samo jest po stronie amerykańsko-izraelskiej, w związku z czym wydaje się, że Iran staje się powoli graczem, który wchodzi "all in" w ten konflikt. I być może jest to po części kalkulacja na zwiększenie kosztów wojny i w pewnym sensie liczenie na to, że arabscy partnerzy Stanów Zjednoczonych będą wywierać presję na Waszyngton, żeby ten konflikt zakończyć - oceniła.

Iran blokuje Cieśninę Ormuz

Iran wczoraj zamknął Cieśninę Ormuz dla ruchu morskiego i zagroził atakami na statki, które zdecydują się płynąć tym szlakiem. Na wodach wokół Cieśniny na rozwój wydarzeń czeka ponad 150 tankowców. Ubezpieczyciele anulowali ochronę jednostek na tym szlaku morskim. Stało się to po groźbach Iranu, który zapowiedział ataki na każdą jednostkę, która spróbuje przepłynąć przez cieśninę. Iran zaatakował też rafinerie w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Władze Emiratów poinformowały o poważnym pożarze w porcie w Fudżajrze. - Ekonomiczne skutki odczuwalne są już teraz i obawiam się, że będą one odczuwalne i średnioterminowo, i długoterminowo - powiedziała Julia Sochacka.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej