Przesłuchanie Grzegorza Brauna. Miał usłyszeć zarzuty, nie stawił się w prokuraturze

Lider Konfederacji Korony Polskiej i europoseł Grzegorz Braun ponownie nie stawił się na przesłuchaniu w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, która stawia mu sześć zarzutów. Przedstawił jednak usprawiedliwienie swojej nieobecności i wskazał, w jakich terminach może zjawić się w prokuraturze. 

2026-03-04, 13:20

Przesłuchanie Grzegorza Brauna. Miał usłyszeć zarzuty, nie stawił się w prokuraturze
Grzegorz Braun nie stawił się na przesłuchaniu w prokuraturze. Foto: Lukasz Wojcik Images/REPORTER

Grzegorz Braun nie zjawił się w prokuraturze. Zasłonił się pracą

Jak poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Damian Pownuk, Grzegorz Braun nie stawił się na wyznaczone przesłuchanie. Dzień wcześniej nadesłał śledczym usprawiedliwienie swojej nieobecności. Tłumaczył ją obowiązkami związanymi z mandatem europosła.

- Jednocześnie pan Braun wskazał, w jakich terminach może się stawić w prokuraturze. W tej sytuacji to już w gestii prokuratora referenta będzie wyznaczenie nowego terminu przesłuchania. Myślę, że korespondującego z tym terminem, który wskazał pan Braun - powiedział prok. Pownuk.

Pownuk stwierdził, że polityk podał prokuraturze kilka nieodległych terminów, jednak śledczy nie sprecyzował, o jakie konkretnie daty chodzi. Zaznaczył natomiast, że bez zgody Parlamentu Europejskiego nie jest możliwe doprowadzenie europosła do prokuratury - aby to zrobić, potrzebna jest zgoda na zatrzymanie i doprowadzenie. Prokurator może wnioskować o taką zgodę, jeżeli Braun znowu nie zjawi się na przesłuchaniu, ale nie usprawiedliwi swojej nieobecności, a ona sama pozostanie nieuzasadniona.

Poprzednie przesłuchanie europosła miało się odbyć 17 lutego. Lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się wówczas w prokuraturze, ale złożył wniosek o wyłączenie ze śledztwa prok. Karoliny Stockiej-Mycek, która była referentem postępowania. Z tego powodu Braun nie usłyszał zarzutów, a czynności zostały zawieszone do czasu rozpatrzenia wniosku. Jednak zastępca prokuratora okręgowego odrzucił ten wniosek. 

Obecnie prok. Stocka-Mycek nie prowadzi dalej śledztwa w sprawie Brauna, ponieważ wcześniej została awansowana do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Do sprawy wyznaczono nowego referenta.

Grzegorz Braun z sześcioma zarzutami. Chodzi m.in. o szpital w Oleśnicy

Braun miał usłyszeć zarzuty związane z sześcioma czynami - cztery z nich dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku. Chodzi o bezprawne pozbawienie wolności lekarki w szpitalu w Oleśnicy, naruszenie jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenie słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych oraz pomówienie jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.

16 kwietnia 2025 r. polityk wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Lekarka powiedziała, że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym. Poza europosłem, w tej sprawie postawiono zarzuty także działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie C. oraz czterem innym osobom. Marta C. odpowie za pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas „obywatelskiego zatrzymania” dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.

10 grudnia ub. roku Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu aborcji z naruszeniem prawa przez lekarkę Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do rzekomo sprzecznego z prawem przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Według prokuratury, przerwanie ciąży przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały "znamion czynu zabronionego".

Czytaj także:

Źródło: PAP/asz


Polecane

Wróć do strony głównej