Paliwo po 10 zł? Minister zapowiada radykalne kroki

Czy to ostatni dzwonek na tankowanie przed rekordowymi podwyżkami? Minister energii Miłosz Motyka przyznaje, że sytuacja jest poważna, ale ma dla Polaków konkretny plan, który uchroni nas przed naprawdę dużymi podwyżkami cen na stacjach.

2026-03-09, 11:20

Paliwo po 10 zł? Minister zapowiada radykalne kroki
Minister Miłosz Motyka. Foto: PAP/Jarek Praszkiewicz

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd analizuje sytuację na rynku paliw pod kątem ewentualnych działań łagodzących wzrost cen ropy
  • Wśród rozważanych pomysłów są obniżki podatków lub wymuszenie obniżki marż
  • Minister podkreślił, że nie ma ryzyka, że zabraknie paliwa. Lokalnie może dochodzić do braków w sytuacji większych zakupów na zapas

Minister energii o sytuacji na rynku paliw - nie wykluczamy żadnego scenariusza

Miłosz Motyka, szef resortu energii rozmawiał w poniedziałkowy poranek z komercyjnym radiem RMF FM. Zapytany został o możliwe obniżki podatków od paliw w związku z sytuacją na międzynarodowym rynku ropy. 

- Rozmawiałem z ministrem Domańskim, analizujemy sytuację, jeśli ceny będą rosły, to rząd będzie podejmował działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza – powiedział minister energii.

- Niewykluczone, że decyzje będą w tym tygodniu – dodał Motyka. 

Podatek od paniki

Dlaczego paliwo znika z pistoletów, mimo że w kraju go nie brakuje?

🚛💨 Logistyka Normalna

System dostarcza paliwo na bieżące, dzienne potrzeby. Cysterny jeżdżą w płynnym, zaplanowanym cyklu.

🛑🚛 Logistyka w Panice

System musi dostarczyć tygodniowy popyt w 24 godziny. Fizycznie brakuje cystern i kierowców, by to obsłużyć.

Mechanizm samospełniający

Gdy obywatele w obawie przed drożyzną lub brakami masowo ruszają na stacje (tzw. panic buying), sami tworzą problem, którego się bali.

Plotka o braku paliwa wywołuje sztuczne oblężenie stacji.

Nagły skok popytu pozwala handlowcom (szczególnie prywatnym) na nieuzasadnione windowanie marż.

„Puste pistolety” to nie brak ropy

Widok kartki „Awarie dystrybutora” lub brak paliwa na stacji rzadko wynika z faktu, że w Polsce skończył się surowiec.

Ropy w bazach strategicznych i rafineriach jest pod dostatkiem.

Problem tkwi w transporcie: cysterny nie są w stanie obsłużyć 7-krotnego wzrostu ruchu w ciągu jednej doby.

Paliwo znika z Twojej stacji tylko dlatego, że zostało wykupione „na zapas” przez Twoich sąsiadów, a następna dostawa utknęła w kolejce.
Najskuteczniejsza tarcza: SPOKÓJ
Tankowanie zgodnie z realnymi potrzebami to jedyny sposób na utrzymanie stabilnych cen i pełnych zbiorników w Twojej okolicy.

Nie ma ryzyka braków paliwa

Podkreślił, że powodem wysokich cen paliw jest "chaos na rynkach i destabilizacja Bliskiego Wschodu". Pytany o inne możliwe scenariusze, Motyka odpowiedział: Obniżka marży do odpowiedniego poziomu – aby zagwarantować podaż surowca.

Miłosz Motyka poinformował także, że wystąpił do ministra infrastruktury o zgodę na wydłużenie czasu pracy kierowców cystern. 

- Nie ma ryzyka, że zabraknie paliwa. Ale lokalnie może dochodzić do przerw w dostawach ze względu na panikę, do której może lokalnie dochodzić – zaznaczył minister. 

Polska ma rezerwy strategiczne paliw i ropy pokrywające 90 dni zużycia. Oznacza to, że przez 3 miesiące bez dostaw ropy do rafinerii ze wszystkich źródeł paliwa na stacjach nie powinno zabraknąć. 

Tymczasem na światowym rynku wojna na Bliskim Wschodzie ograniczyła dostawy o ok. 7 do 11 mln baryłek dziennie przy światowym popycie na poziomie ok. 105 mln baryłek dziennie. Przez Cieśninę Ormuz, zablokowaną faktycznie przez Iran, przechodzi w czasie pokoju średnio ok. 20% światowych dostaw paliw. Część z nich da się przekierować - szacunki mówią, że nawet 1/3 tych dostaw można przesłać rurociągami. 

Globalnie także nie ma więc ryzyka braku ropy i paliw, choć mogą być większe trudności z zatankowaniem. 

Czytaj także: 

Źródło: PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej