66 minut i koniec. Hurkacz przegrywa siódmy mecz z rzędu
Hubert Hurkacz przegrał 2:6, 4:6 z Ethanem Quinnem w meczu pierwszej rundy turnieju ATP w Miami. Dla reprezentanta Polski to już siódma porażka z rzędu. Czarna seria rozpoczęła się podczas Australian Open – wówczas 29-latek także uległ w starciu z Amerykaninem.
2026-03-19, 19:08
- Manchester City - Real Madryt. Cudu nie było. Tak padły bramki [WIDEO]
- Świątek - Linette. Kiedy mecz w Miami? O której godzinie?
- Krzyki Świątek i Abramowicz? "Pierwszy strzał dostaje ktoś z najbliższych"
Hurkacz przegrał z Quinnem w Miami
Hubert Hurkacz ponownie musiał uznać wyższość Ethana Quinna. W meczu pierwszej rundy turnieju ATP w Miami Polak przegrał 2:6, 4:6, a spotkanie trwało zaledwie 66 minut. Amerykanin przejął kontrolę po wyrównanym początku, wykorzystał błędy rywala i w kluczowych momentach był zdecydowanie skuteczniejszy, zwłaszcza w końcówkach setów.
Zła passa Hurkacza
Dla Hurkacza to kolejny cios w trwającym od kilku tygodni kryzysie. Po udanym początku sezonu i triumfie w United Cup jego forma wyraźnie spadła. Porażka z Quinnem oznacza już siódmy przegrany mecz z rzędu, a co szczególnie niepokojące – w ostatnich spotkaniach Polak ma ogromne problemy z narzuceniem swojego stylu gry i regularnym wygrywaniem setów.
Seria niepowodzeń rozpoczęła się podczas Australian Open i od tamtej pory 29-latek nie potrafi wrócić na właściwe tory. Na korcie coraz częściej widać frustrację, a jego największe atuty – serwis i stabilność w wymianach – nie funkcjonują tak, jak do tego przyzwyczaił kibiców. Jeśli Hurkacz chce jeszcze odegrać znaczącą rolę w dalszej części sezonu, będzie musiał jak najszybciej przełamać tę niekorzystną passę.
Mistrzowskiego tytułu w Miami wśród panów broni Czech Jakub Mensik. Hurkacz w 2021 roku wygrał turniej na Florydzie.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah