Nowy podatek na horyzoncie. Tak rząd zrekompensuje walkę z cenami paliw?

Rząd chce walczyć z drożyzną na rynku paliw, obniżając stawki VAT i akcyzy. Kierowcy mogą zyskać nawet 1,2 zł na litrze, ale dla budżetu oznacza to miliardowe koszty. Rozpoczynają się prace nad wprowadzeniem podatku od nadmiarowych zysków. 

2026-03-26, 20:33

Nowy podatek na horyzoncie. Tak rząd zrekompensuje walkę z cenami paliw?
Donald Tusk i Andrzej Domański. Foto: Filip Naumienko/REPORTER/EAST NEWS

Niższe podatki, wyższe koszty dla budżetu. Rząd walczy z cenami paliw

W czwartek rozpoczęto posiedzenie rządu, poświęcone rozwiązaniom mającym doprowadzić m.in. do obniżki cen paliw na stacjach benzynowych.

- W ostatnich tygodniach ceny na rynku ropy wzrosły o 45 proc. Ceny oleju napędowego wzrosły o ponad 40 proc., ceny benzyny o ponad 20 proc. To obecnie widzimy na stacjach benzynowych, więc podejmujemy działania, aby ceny były niższe - powiedział przed posiedzeniem rządu minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. - Obniżamy VAT na paliwa - benzynę i olej napędowy - z 23 na 8 proc. Obniżamy akcyzę do minimalnych dopuszczalnych poziomów - o 29 gr na litrze w przypadku benzyny, w przypadku oleju o 28 gr. Te działania powinny przynieść niższe ceny benzyny o 1,2 zł na litrze.

Podkreślił, że działania te mają charakter czasowy i zapowiedział, że "będziemy elastycznie dostosowywać stawki akcyzy i VAT do zmieniającej się sytuacji rynkowej". Dodał, że w czwartek ceny oleju napędowego w hurcie spadły o 30 gr, a z kolei ceny ropy - wzrosły.

- Obniżka VAT oznacza spadek wpływów budżetu o 900 mln zł w ujęciu miesięcznym, dla akcyzy ten koszt to ok. 700 mln zł miesięcznie. Z punktu widzenia budżetu to są poważne wydatki, dlatego podejmujemy prace na rzecz wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków, aby te koncerny, które z uwagi na sytuację rynkową - wysokie ceny ropy, wysokie marże - mają te ponadwymiarowe zyski, zapłaciły wyższy podatek - powiedział minister finansów i gospodarki.

Nowy program rządu na paliwa. Ceny mogą spaść o 1,2 zł

Rząd zapowiedział wprowadzenie pakietu paliwowego CPN (Ceny Paliwa Niżej), którego celem jest ograniczenie skutków rosnących cen paliw dla konsumentów. Premier Donald Tusk poinformował, że na obecnym etapie nie planuje się wprowadzania limitów sprzedaży paliwa. Kluczowym założeniem programu jest szybkie obniżenie cen na stacjach, które - według zapowiedzi - mogą spaść nawet o około 1,2 zł za litr. Projekt ma być procedowany w trybie przyspieszonym: najpierw na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu, a następnie w parlamencie, z nadzieją na szybkie wejście w życie nowych regulacji.

Pakiet zakłada nie tylko wspomniane wyżej obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczalnego w Unii Europejskiej. Dodatkowo przewidziano mechanizmy mające zapewnić, że obniżki podatków faktycznie przełożą się na niższe ceny dla kierowców, a nie jedynie na wyższe marże sprzedawców. W tym celu planowane jest wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej paliw, która byłaby ustalana codziennie. Rozwiązanie to ma również ograniczyć ryzyko nieuczciwych praktyk na rynku.

Działania rządu są odpowiedzią na rosnące ceny ropy naftowej na świecie, związane z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. Konflikty w regionie wpływają na globalne rynki surowców, co bezpośrednio przekłada się na koszty paliw w wielu krajach, w tym w Polsce. Władze podkreślają, że choć nie mają wpływu na przyczyny wzrostu cen, dążą do maksymalnego ograniczenia ich skutków dla gospodarki i gospodarstw domowych poprzez interwencję na poziomie krajowym.

Czytaj także:

Źródło: PAP/asz


Polecane

Wróć do strony głównej