Incydent na Alasce. Potężna moc silnika samolotu wyrwała asfalt

Amerykańskie Siły Powietrzne opublikowały raport po nietypowym incydencie na Alasce. Silnik samolotu KC-46A Pegasus podczas stacjonarnych testów wyrwał fragment pasa startowego, powodując straty rzędu 147 tysięcy dolarów.

2026-03-27, 12:14

Incydent na Alasce. Potężna moc silnika samolotu wyrwała asfalt
Uszkodzona nawierzchnia lotniska po testach silników KC-46A. Foto: Accident Investigation Board (AIB)

Incydent na lotnisku na Alasce. Silnik samolotu wyrwał pas startowy

Latem ubiegłego roku na jednym z lotnisk na Alasce doszło do niecodziennej sytuacji. Podczas testów silników wojskowego samolotu tankującego amerykańskich sił powietrznych potężny strumień powietrza dosłownie wyrwał fragment pasa startowego. W efekcie powstała dziura o średnicy około 7,5 metra, a kawałki asfaltu poleciały ponad 30 metrów dalej. Samolot wyszedł z tego bez szwanku, ale lotnisko w Fairbanks musiało zmierzyć się ze sporymi zniszczeniami - naprawa kosztowała ponad 147 tys. dolarów.

Choć zdarzenie miało miejsce w lipcu, dopiero na początku tego miesiąca opublikowano oficjalny raport. Wynika z niego, że problem nie pojawił się nagle. Przez osiem godzin prowadzono intensywne testy silników, w tym aż 10 prób na wysokiej mocy. To właśnie połączenie bardzo wysokiej temperatury i silnego strumienia gazów wylotowych doprowadziło do uszkodzenia nawierzchni.

Przebieg testów technicznych w Fairbanks. 10 prób przy dużej mocy

Testy były konieczne, ponieważ załoga wcześniej zgłaszała problemy z wibracjami silników, które uniemożliwiły kontynuowanie lotu. W zdarzeniu brał udział samolot KC-46A należący do Gwardii Narodowej stanu New Hampshire, z 133. Eskadry Tankowania Powietrznego stacjonującej w bazie Pease. Maszyna 12 lipca wracała z bazy Yokota w Japonii do Stanów Zjednoczonych, lecąc trasą nad Alaską. Po wykonaniu operacji tankowania w powietrzu wylądowała w Fairbanks po zgłoszeniu przez załogę nietypowych wskazań wibracji silników.

Dwa dni później na miejsce przyleciał specjalistyczny zespół techniczny z bazy McConnell w stanie Kansas. Prace rozpoczęto po kolejnych dwóch dniach, gdy warunki pogodowe umożliwiły przeprowadzenie testów. Łącznie wykonano 10 prób pracy silników, podczas których osiągały one moc do 83 proc. przez 20-30 minut. Choć każdy test dotyczył jednego silnika, oba uruchamiano jednocześnie, aby uniknąć nierównomiernych obciążeń mogących doprowadzić do uszkodzeń konstrukcji samolotu.

Piloci i personel pokładowy nie brali udziału w tych próbach, a komisja badająca sprawę nie dopatrzyła się żadnych błędów po stronie techników.

Dlaczego asfalt pękł? Wpływ temperatury i gazów wylotowych na nawierzchnię

W raporcie wskazano, że główną przyczyną incydentu było długotrwałe oddziaływanie wysokiej temperatury oraz silnych podmuchów gazów wylotowych z prawego silnika KC-46A. To właśnie te czynniki stopniowo osłabiały spoiwo wiążące asfalt, które w pewnym momencie przestało wytrzymywać obciążenia. W efekcie fragmenty nawierzchni zaczęły się odrywać, a po uderzeniu o ziemię rozpadały się na mniejsze części.

Ustalono również, że nawierzchnia, na której prowadzono testy, choć spełniała wymogi jako miejsce postoju samolotów, nie była przystosowana do tego typu prób. Stan asfaltu i zastosowanego spoiwa mieścił się w obowiązujących normach kontrolnych, jednak nie był w stanie wytrzymać wielogodzinnego działania wysokiej temperatury oraz intensywnego strumienia spalin.

Samolot KC-46A w służbie USA

KC-46A to jeden z najnowszych i najbardziej zaawansowanych samolotów tankujących wykorzystywanych przez Siły Powietrzne USA. Obecnie w służbie znajduje się około 100 takich maszyn. Wcześniej w tym roku opublikowano trzy raporty dotyczące incydentów z udziałem tych samolotów podczas operacji tankowania w powietrzu. Jeden z nich dotyczył szczególnie poważnego zdarzenia, w którym doszło do oderwania wysięgnika tankującego.

Czytaj także:

Źródło: Taskandpurpose.com/nł

Polecane

Wróć do strony głównej