Fatalny upadek w Planicy. Embacher nie zdołał wylądować na Letalnicy [WIDEO]
Stephan Embacher nie miał szczęścia w drugiej serii konkursu Pucharu Świata w Planicy. Austriacki skoczek nie zdołał dobrze wylądować przy swojej próbie i upadł, uderzając głową o ziemię. Całe wydarzenie niepokojąco przypominało to, co przed tygodniem przytrafiło się Kacprowi Tomasiakowi.
2026-03-27, 17:02
- Terminarz MŚ w łyżwiarstwie figurowym - Praga 2026
- Nietypowe skoki w Zakopanem. Konkurs pokaże TVN. Pojawią się legendy
- On może zostać nowym trenerem Świątek. Pracował z Nadalem przez 17 lat
Upadek Embachera na Letalnicy
Wydaje się, że ze zdrowiem 20-latka wszystko będzie w porządku, lecz jego upadek mógł przyprawić kibiców o szybsze bicie serca. Zawodnik leciał naprawdę daleko, ale w końcówce dostał mocny podmuch przy lądowaniu i nie zdołał utrzymać się na nogach.
Wypięły mu się narty, po uderzeniu głową i przekoziołkowaniu kilkunastu metrów udało mu się jeszcze wstać o własnych siłach. Widać było jednak, że jest bardzo oszołomiony.
Tak wyglądał wypadek:
Nie wiadomo, co z udziałem skoczka w dalszej części weekendu w Planicy. Po upadku pokazywał, że wszystko jest w porządku, możliwe jednak, że będzie musiał przejść dokładniejsze badania. Tydzień temu groźnie wyglądającego upadku doznał Kacper Tomasiak. Do zdarzenia doszło podczas kwalifikacji na mamuciej skoczni w Vikersund. 19-latkowi po wylądowaniu odjechała lewa narta i uderzył o zeskok. Młody zawodnik nie podniósł się samodzielnie i w końcówce sezonu dostał wolne od trenera Macieja Maciusiaka.
Piątkowe zmagania to przedostatni indywidualny konkurs Pucharu Świata w tym sezonie. Ostatni odbędzie się w niedzielę. Kryształową Kulę już na początku marca zapewnił sobie Prevc, ale wciąż trwa walka o Małą Kryształową Kulę w lotach narciarskich.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps