Spędzili ze Stochem całe dekady. Kubacki i Żyła żegnali kolegę jednym głosem
Trzykrotny mistrz olimpijski w skokach narciarskich Kamil Stoch zakończył karierę, zajmując w finałowym konkursie Pucharu Świata w Planicy 30. miejsce. Po ostatnim skoku nie ukrywał, że odczuwa ulgę. O jego zasługach mówili koledzy z reprezentacji - Dawid Kubacki i Piotr Żyła.
2026-03-29, 17:56
- Ewa Bilan-Stoch wypuściła Kamila w ostatnim skoku. Wzruszająca scena
- Tak wyglądał ostatni skok Kamila Stocha. Pożegnanie mistrza
- Stoch zdradził, co zrobi dzień po zakończeniu kariery. "Tak zaczniemy życie"
Koledzy pożegnali Stocha
Stochowi w niedzielę nie udało się przekroczyć granicy 200 metrów na skoczni, na której w 2017 roku poszybował najdalej w życiu - 251,5 m. W pięciu ostatnich latach już nie wrócił na szczyt, a ostatni sezon był dla niego bardzo trudny, o czym mówił choćby w rozmowie z Andrzejem Grabowskim.
Jego pożegnanie było jednak momentem, który kibice zapamiętają na długo. Nie brakowało także wielu gestów ze strony kolegów. Członkowie drużyny z nutką żalu pożegnali trzykrotnego mistrza olimpijskiego.
- Kawał życia wspólnie spędziliśmy na skoczni. Jak dobrze liczę, to jakieś 30 lat treningów, skakania, przechodzenia przez trudne momenty. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć - mówił Dawid Kubacki.
- Równo 20 lat temu byliśmy tutaj z Kamilem pierwszy raz na lotach. Imponował mi przez całą karierę, nie widziałem nigdy pracowitego i bardziej ambitnego gościa - przyznał Piotr Żyła.
Posłuchaj
Posłuchaj
Kibice nie zawiedli mistrza
Na finałowe zawody od rana ściągały do Planicy tysiące kibiców. Przejazd shuttle busem z Kranjskiej Gory pod kompleks skoczni, choć to zaledwie 8 km, trwał godzinę i 15 minut. Już na sobotni konkurs drużynowy sprzedano komplet 30 tys. biletów. W niedzielę kibiców było jeszcze więcej, a Polacy stanowili drugą, po Słoweńcach, najliczniejszą grupę. Część fanów oglądała konkurs spoza ogrodzenia.
Ostatnie zawody w sezonie wygrał prowadzący na półmetku Norweg Marius Lindvik (238,5 m i 231 m). Drugie miejsce zajął triumfator Pucharu Świata Słoweniec Domen Prevc (14 zwycięstw w sezonie), a trzecie rodak niedzielnego zwycięzcy Johann Andre Forfang.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps