Wykorzystują tłuszcz zmarłych. Tak powiększają usta, piersi czy bicepsy

W Stanach Zjednoczonych pojawiła się nowa, kontrowersyjna metoda w szeroko pojętej medycynie estetycznej. Tkanka tłuszczowa pochodząca od zmarłych osób jest wykorzystywana do powiększania ust, piersi czy pośladków. Tego typu zabieg cieszy się rosnącą popularnością. 

2026-04-01, 19:00

Wykorzystują tłuszcz zmarłych. Tak powiększają usta, piersi czy bicepsy
W USA do zabiegów medycyny estetycznej zaczęto wykorzystywać tłuszcz pochodzący od zmarłych osób. Foto: EAST NEWS

Wstrzykują tłuszcz zmarłych osób

Chirurdzy plastyczni zaczęli wykorzystywać tłuszcz podskórny, który wcześniej jest pobierany od zmarłych osób. Lekarze z kliniki Alpha Male Plastic Surgery w Nowym Jorku zapewniają, że materiał jest oczyszczany do poziomu, który pozwala na przyjęcie go przez ludzki organizm. Taki oczyszczony tłuszcz sprzedawany jest pod nazwą "Alloclae".

Dotąd podobne zabiegi wykonywano przy użyciu własnego tłuszczu pacjenta, pobranego przy liposukcji. Później wstrzykiwano go w obszary, którym dana osoba chciała nadać większej objętości. Tutaj warto nadmienić, że w USA tego typu zabiegi zyskują na popularności wśród klientów niezależnie od płci.

"Rewolucja" w medycynie estetycznej?

Kobiety przeważnie powiększają usta, piersi, czy pośladki. Mężczyźni zazwyczaj skupiają się na mięśniach piersiowych, łydkach, czy bicepsach. Jeśli pacjent nie chce pobierać tłuszczu ze swojego organizmu, lub ma go po prostu za mało, wówczas może mu zostać zaoferowany "Alloclae". 

To prawdziwa rewolucja. Pacjenci nie potrzebują operacji ani znieczulenia ogólnego. Nie muszą przechodzić rekonwalescencji i nie odczuwają bólu - powiedział chirurg z Alpha Male Plastic Surgery dr Douglas Steinbrech w rozmowie z "The Guardian". 

Lekarze mają wątpliwości

Według producentów "Alloclae" nie jest traktowany przez organizm jako coś obcego, ze względu na wspomniane oczyszczenie. Ponadto zapewniają o wszechstronności preparatu - można go wstrzyknąć w każde miejsce pod skórą, gdzie naturalnie występuje tłuszcz. 

Materiał od zmarłych pochodzi z banku tkanek. Formularze donacji nie obejmują sposobu wykorzystania organów po śmierci. "Alloclae" budzi jednak nie tylko dylematy moralne, ale również medyczne. Według lekarzy brakuje wiarygodnych, długoterminowych badań. Poza tym jego zastosowanie - jak wskazują - może utrudniać diagnozę raka piersi. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/"The Guardian"/egz

Polecane

Wróć do strony głównej