Black Hawk nad Warszawą. Szczegóły porannej akcji
We wtorek rano kontrterroryści desantowali się z Black Hawka na dach budynku przy Rondzie "Radosława" w Warszawie. Jak potwierdziła Polskiemu Radiu podinsp. Katarzyna Kucharska, akcję przeprowadził wydział do walki z przestępczością ekonomiczną. Operacja dotyczyła rozbicia grupy produkującej nielegalne leki i objęła 11 osób.
2026-04-07, 12:44
Policja potwierdza działania. W tle walka z przestępczością ekonomiczną
"Dziś rano kilkudziesięciu policjantów, w tym kontrterrorystów z BOA, weszło do kilku lokalizacji w Radomiu, Warszawie oraz woj. świętokrzyskim. Zatrzymano 11 osób. Sprawa dot. wytwarzania i wprowadzania do obrotu substancji zabronionych w sporcie oraz produktów leczniczych" - napisał na platformie X szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał fotografię, na której widać Black Hawka unoszącego się nad budynkiem.
Wcześniej rzeczniczka prasowa z mazowieckiej policji podinsp. Katarzyna Kucharska informowała Polskie Radio, że odbyła się realizacja do sprawy prowadzonej przez policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. - Na tę chwilę nie przekazujemy więcej informacji ze względu na dobro prowadzonych czynności - dodała.
Posłuchaj
Akcja kontrterrorystów w stolicy
Ze zdjęć przesłanych do redakcji TVN24 przez użytkowników Kontakt24 wynika, że we wtorkowy poranek w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" w Warszawie pojawił się policyjny śmigłowiec Black Hawk, z którego desantowało się kilka osób. Na dachu budynku widoczni byli funkcjonariusze oddziałów kontrterrorystycznych.
Opublikowane materiały pokazują uzbrojonych policjantów na dachu obiektu przy rondzie, a także kilka nieoznakowanych samochodów stojących przed wejściem. Nad budynkiem przez pewien czas krążył śmigłowiec, lecąc na bardzo niskiej wysokości i nie będąc widocznym w serwisie Flightradar.
Według ustaleń Radia ZET maszyna już od godz. 5.40 utrzymywała się nad koronami drzew w rejonie Cmentarza Powązkowskiego, a o godz. 6.00 na taras budynku przy ul. Kłopot 2 desantowano specjalistów BOA od tzw. alpinizmu miejskiego.
- Łapówki za "choroby". Lekarz pomagał uniknąć więzienia
- Podejrzany incydent przy torach. Zatrzymano obywatela Chin
- Policjanci użyli gazu. 71-latek zmarł w szpitalu
Źródło: Polskie Radio/TVN24/Radio ZET/nł