Masakra w Libanie, szpitale apelują o krew. "Liczba rannych jest bardzo duża"

W Bejrucie trwa zbiórka krwi po środowej masakrze. Liczba zabitych przekroczyła już 300, a rannych jest 1,1 tys. osób - relacjonuje korespondentka Polskiego Radia na Bliskim Wschodzie Milena Rachid Chehab.

2026-04-10, 09:26

Masakra w Libanie, szpitale apelują o krew. "Liczba rannych jest bardzo duża"
Szef stacji krwiodawstwa Libańskiego Czerwonego Krzyża Elie Dagher. Foto: Polskie Radio

Dramat w Bejrucie. Szpitale pilnie apelują o krew

Przepełnione rannymi szpitale zaapelowały do mieszkańców o oddawanie krwi. - Dziś zapotrzebowanie na krew, które dostajemy od szpitali, bardzo się zwiększyło. W samym Bejrucie w ciągu dwóch godzin od ataków dostarczyliśmy ponad sto jednostek krwi do szpitali - powiedział Polskiemu Radia szef stacji krwiodawstwa Libańskiego Czerwonego Krzyża Elie Dagher.

Przed szpitalami oraz tworzonymi naprędce punktami krwiodawstwa - takimi jak w siedzibie Libańskiego Czerwonego Krzyża w bejruckiej dzielnicy Hamra - ustawiły się setki ludzi.

- Ludzie w Libanie chętnie odpowiadają na apele i tu też masowo zgłaszają się do rozstawianych namiotów krwiodawstwa i oddają krew. Staramy się zebrać tak dużo krwi, jak się da, żeby móc odpowiedzieć na ogromne zapotrzebowanie szpitali, bo liczba ofiar, liczba rannych jest bardzo duża. Na bieżąco jesteśmy w kontakcie ze szpitalami, staramy się odpowiedzieć na ich potrzeby, żeby mogły nadal ratować ludzkie życia - dodał Elie Dagher.

WHO alarmuje: zaczyna brakować leków i środków do ratowania życia

Jak podała Światowa Organizacja Zdrowia, w ciągu kilku dni w niektórych libańskich szpitalach może zabraknąć zestawów medycznych do ratowania życia, ponieważ zapasy są bliskie wyczerpania.

Zestawy zawierają bandaże, antybiotyki i środki znieczulające dla rannych pacjentów. Jak powiedział Reutersowi doktor Abdinasir Abubakar, przedstawiciel WHO w Libanie, "jeśli znów dojdzie do masowych ofiar, to będzie katastrofa".

Szpitale są bowiem przepełnione, a w ciągu jednego dnia wyczerpują się zapasy wystarczające normalnie na trzy tygodnie. Z powodu wojny w Zatoce Perskiej i zamknięcia cieśniny Ormuz zakłócone są również dostawy lekarstw dla pacjentów z chorobami przewlekłymi. Lekarstwa takie jak insulina wyczerpią się w Libanie w ciągu kilku tygodni.

Czytaj także:

Źródło: Milena Rachid Chehab/Polskie Radio/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej