Wypadek na S7 w Łomiankach. Nie żyje trzecia osoba

Wzrósł tragiczny bilans wypadku w Łomiankach. W nocy w szpitalu zmarł 20-letni mężczyzna - kierowca Toyoty, który był ciężko ranny po niedzielnym karambolu na trasie S7. Wcześniej na miejscu zginęły dwie osoby: 19-letnia kobieta i 15-letni chłopiec.

2026-04-16, 12:13

Wypadek na S7 w Łomiankach. Nie żyje trzecia osoba
Wypadek na DK7 w Łomiankach. Foto: OSP Łomianki

Trzy ofiary śmiertelne po karambolu na S7. Nowe informacje ze śledztwa

Informację o śmierci trzeciego poszkodowanego potwierdziła prokuratura. Mężczyzna trafił do szpitala w stanie ciężkim bezpośrednio po wypadku, jednak jego życia nie udało się uratować.

Śledczy ustalili, że sprawcą tragedii był kierowca Audi, który poruszał się z dużą prędkością i wyprzedzał inne pojazdy. Na wiadukcie uderzył w Toyotę, która po zderzeniu przebiła bariery i dachowała na przeciwległym pasie ruchu, doprowadzając do kolejnych kolizji.

44-letni kierowca Audi oraz jego 33-letni pasażer uciekli z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała ich po kilku godzinach. Obaj byli pod wpływem alkoholu - mieli około 0,5 promila. Jak ustalono, kilka godzin wcześniej pili alkohol.

Sprawca wypadku miał zakaz prowadzenia pojazdów. Usłyszał zarzuty

Kierowca Audi miał już dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Usłyszał zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu, ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy. Grozi mu do 10 lat więzienia. Odpowie również za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów oraz posiadanie narkotyków. Pasażer usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy poszkodowanym.

Do wypadku doszło w niedzielę wieczorem na trasie S7 w rejonie wiaduktu w Łomiankach. W zdarzeniu uczestniczyło kilka samochodów, a ruch w miejscu tragedii był przez wiele godzin całkowicie zablokowany. 

Czytaj także:

Źródła: PolskieRadio24.pl/PAP/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej