Wszystko działo się w ułamku sekundy. "Wleciało przez szybę z wielkim hukiem"
We Wrocławiu samochód wjechał do środka budynku, wywołując ogromne zamieszanie i strach wśród świadków. Choć sytuacja wyglądała groźnie, nikt nie ucierpiał.
2026-04-16, 16:40
Wjechała do pasażu handlowego we Wrocławiu. O włos od tragedii
We wrocławskim Pasażu Zielińskiego kobieta wjechała samochodem w budynek. Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, nikt nie odniósł obrażeń. Z wstępnych ustaleń wynika, że kierującej zaklinował się but na obcasie podczas pobierania biletu parkingowego, co doprowadziło do nagłego ruszenia pojazdu i uderzenia w drzwi obiektu.
Świadkowie opisują zdarzenie jako bardzo niebezpieczne i pełne chaosu. - Schowałam się za róg i nie widziałam. I dzięki temu jestem cała. Był wielki huk, dwa. Ta pani bardzo szybko wjechała, raz przez drzwi i później tu się zatrzymała - relacjonowała jedna z kobiet.
Inni świadkowie podkreślają, że wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy. - Auto wleciało przez szybę z wielkim hukiem. Poleciało przez kawałek korytarza. No i zatrzymało się na stoiskach. No ja stałem dosłownie dwa metry od tego auta, jak jechało. No i nie powiem, nogi zmiękły. Nie było rannych, nikomu się nic na szczęście nie stało. U mnie warzywa pełne szkła są - mówił jeden z mężczyzn.
Jak przyznała kolejna osoba, przypadek sprawił, że uniknięto tragedii. - Byłyśmy z koleżanką. Na szczęście ją zawołałam na kawę, bo chyba byśmy nie przeżyły. Bo zawsze sobie tam na rogu stoimy. I tak to nas uratowało, że po prostu zrobiłam kawę. Huk był niesamowity - opowiadała. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję drogową. Kierująca została ukarana mandatem w wysokości 5 tys. zł oraz otrzymała 10 punktów karnych.
- Powstały bez pozwolenia, pod ich domami. Mieszkańcy oburzeni, "smród będzie się wydobywał"
- Tajemniczy obiekt spadł na pole w Wilkowie. Policja ujawnia, co to było
- Front z Niemiec wkroczy do Polski. Są daty załamania pogody
Źródło: Polskie Radio/tw