Polityczna przyszłość Morawieckiego. "Nie chce być aktorem Kaczyńskiego, a reżyserem"
Mateusz Morawiecki, mimo sprzeciwu liderów PiS, założył własne stowarzyszenie o nazwie Rozwój Plus. Dołączyło do niego prawie 40 posłów tej partii. -Morawieckiemu nie chodzi o to, żeby być jednym z aktorów na scenie, gdzie Kaczyński jest reżyserem, albo Czarnek czy Konfederacja, tylko żeby samemu reżyserować przedstawienie - powiedziała w podcaście Polskiego Radia "Strefa Wpływów" Renata Grochal.
2026-04-17, 18:00
Najważniejsze wydarzenia w skrócie:
- Mateusz Morawiecki założył własne stowarzyszenie o nazwie Rozwój Plus
- Do inicjatywy byłego premiera zapisało się około 40 parlamentarzystów PiS
- Prezes PiS stawia im ultimatum: albo partia, albo stowarzyszenie. Stronnicy Morawieckiego nie zamierzają jednak zmieniać planów
- Temat komentowali w "Strefie Wpływów" Renata Grochal, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki
OGLĄDAJ. "Strefa Wpływów"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w piątek, że dla ludzi, którzy będą się angażować w stowarzyszenie utworzone przez Mateusza Morawieckiego miejsc na listach Prawa i Sprawiedliwości nie będzie. Wyraził też nadzieję, że ci, którzy podjęli te działania zrozumieją, że robią to na szkodę Polski. Dodał, że działalność członków PiS w stowarzyszeniu Rozwój Plus jest sprzeczna ze statutem partii.
Do inicjatywy założonej przez Mateusza Morawieckiego zgłosiło się około 40 parlamentarzystów należących do PiS. Jak tłumaczyli, stowarzyszenie ma PiS wzmocnić a nie osłabić. Rzecznik partii Rafał Bochenek powiedział, że powołanie Stowarzyszenia Rozwój Plus nie było konsultowane z kierownictwem partii.
Sam Mateusz Morawiecki zapewnił o gotowości do ciężkiej pracy dla Polski oraz o zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych wyborach. Jako nadrzędny cel wskazał, jak to określił, "zakończenie szkodliwych rządów Donalda Tuska".
Posłuchaj
Dziennikarze Polskiego Radia: Renata Grochal, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki w "Strefie Wpływów" 52:03
Dodaj do playlisty
Nie aktor na scenie Kaczyńskiego, a reżyser
Renata Grochal zwróciła uwagę, że w PiS od pewnego czasu toczyły się wewnętrzne spory. Przypomniała, że "harcerze", czyli politycy związani z Mateuszem Morawieckim, w odróżnieniu od "maślarzy" skupionych m.in. wokół Przemysława Czarnka, "przekonywali prezesa, że błędem jest awantura z Konfederacją, licytowanie się na to, kto jest bliżej prawej ściany, kto jest bardziej skrajnie prawicowy, kto bardziej wchodzi w buty Brauna". - I niestety koncepcja Morawieckiego przegrała. I oni zdali sobie sprawę, że dla Morawieckiego, który w tym roku skończy 58 lat, okienko możliwości powoli się zamyka. Kaczyński powiedział otwarcie, że nawet jak PiS wygra wybory, Morawiecki nie będzie premierem. Może być wicepremierem albo ministrem do spraw gospodarczych w przyszłym rządzie. A Morawieckiemu nie chodzi o to, żeby być jednym z aktorów na scenie, gdzie Kaczyński jest reżyserem albo co gorsza Czarnek czy Konfederacja, tylko żeby samemu reżyserować przedstawienie. W związku z tym oni zdali sobie sprawę, że być może ich koniec w PiS-ie nadchodzi - powiedziała.
Zdaniem dziennikarki Trójki "gra się toczy o to, czy oni odejdą sami, czy ich po prostu wyrzucą". - I teraz jest przeciąganie liny. Morawiecki napina strunę, ogłasza stowarzyszenie. I gdyby to był Morawiecki, Dworczyk, Szczucki, Jabłoński i np. Horała, to oni by zostali od razu wyrzuceni. Ale zobaczyli w PiS-ie - i tutaj był wielki szok - że tych osób jest tak dużo. Ja rozmawiałam z "harcerzami" przez kilka tygodni dosyć intensywnie i oni mnie zapewniali, że tych ludzi będzie dużo, ale nie chcieli podać liczby. I byłam sama bardzo zaskoczona, że to jest prawie 40 osób, bo myślałam, że może być ich kilkanaście - przyznała Renata Grochal.
Na jakie poparcie mógłby liczyć Morawiecki?
Roch Kowalski stwierdził, że stronnicy Mateusza Morawieckiego twierdzą, że gdyby wyszedł teraz z PiS mógłby "na dzień dobry" liczyć na poparcie 5 procent. - Podobnie wskazują badania, o których słyszałem. To znaczy, że oni wchodzą do Sejmu. I po pierwsze, to jest 5 procent dla Morawieckiego, po drugie, to jest prawdopodobnie minus 5 punktów procentowych dla Prawa i Sprawiedliwości. Więc myślę, że Mateusz Morawiecki nie chciałby być wypchnięty z Prawa i Sprawiedliwości albo wyjść teraz. Teraz jest za wcześnie, lepiej za kilka miesięcy, żeby utrzymać efekt świeżości na wybory parlamentarne. Tuż przed kampanią - tłumaczył. Dziennikarz Polskiego Radia 24 przyznał, że cześć polityków PiS obawia się, że wyjście grupy Morawieckiego spowoduje, że partia "zejdzie na margines". - Obawiają się, że stanie się partią przede wszystkim religii smoleńskiej, Solidarnych 2010, twardego elektoratu. A twardy elektorat PiS-u to jest 12-14 procent. To na pewno nie jest 20 kilka procent - ocenił.
Roch Kowalski - podobnie jak Renata Grochal - uważa, że Mateusz Morawiecki, kiedy zauważył, że nie ma szans, aby przejął władzę w PiS i został liderem tej formacji "zrozumiał, że jeśli chce jeszcze cokolwiek osiągnąć w polityce, jeśli chce rozdawać karty, a nie być tylko graczem, to moment jest właśnie teraz". Prowadzący "Strefę Wpływów" przyznał natomiast, że nie jest zdziwiony tym, że tak duża liczba polityków przystąpiła do stowarzyszenia Morawieckiego. - Wystarczyło policzyć, ile osób pojawiło się na wigilii Morawieckiego. To było już przecież pierwsze liczenie szabel. Już wtedy o tym mówiliśmy, a teraz Morawiecki mówi: "sprawdzam". Jak ktoś się zapisuje, to jest po mojej stronie - powiedział.
Wyjdą czy nie wyjdą?
Jacek Czarnecki zwrócił uwagę, że Jarosław Kaczyński jasno dał do zrozumienia w rozmowie z dziennikarzami, że "stworzenie tego stowarzyszenia jawnie prowadzi do tego, żeby to jednak był nie Rozwój Plus a »rozwód plus«". - Jednak oni uważają, to stowarzyszenie za ciało obce czy wrogie - powiedział.
Zdaniem dziennikarza Jedynki grupa Morawieckiego nie planuje wychodzić z PiS. - Być może czekają, aż będą wypchnięci. Ale generalnie to chyba im chodzi o to, żeby ten ich elektorat był jak najszerszy, żeby się załapać do przyszłego Sejmu i ewentualnie wtedy grać o to, co będą znaczyli po wyborach w 2027 roku - ocenił Jacek Czarnecki. Zastanawiał się także, czy "jeśli stowarzyszenie Rozwój Plus stałoby się "rozwodem plus", to czy wystarczy im pieniędzy na zorganizowanie kampanii wyborczej?".
***
"Strefa wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia.
Każdy odcinek "Strefy wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.
Czytaj także:
- Tusk wywołał Kaczyńskiego na mównicę. "Czy pan wiedział?"
- Regulacja kryptowalut zablokowana. "Jesteśmy w kręgu wzajemnej walki"
- 17 miliardów euro zamrożone. Nietypowy ruch KE ws. Węgier
Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki
Opracowanie: Paweł Michalak