Prokuratura wszczyna śledztwo po ataku niedźwiedzia. Ostatni telefon ofiary

Śledczy badają dramatyczne okoliczności śmierci 58-letniej kobiety, która zginęła w lesie na Podkarpaciu. Wstępne ustalenia wskazują, że została zaatakowana przez niedźwiedzia podczas zbierania poroża.

2026-04-24, 13:40

Prokuratura wszczyna śledztwo po ataku niedźwiedzia. Ostatni telefon ofiary
Prokuratura bada atak niedźwiedzia (zdjęcie ilustracyjne). Foto: Radius Images/East News

Atak niedźwiedzia pod lupą śledczych. Co już wiadomo?

Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła śledztwo w sprawie tragedii, do której doszło w czwartek w okolicach Płonnej (gmina Bukowsko). Postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Z ustaleń wynika, że kobieta rano wybrała się do lasu wraz z synem, by szukać poroża. W pewnym momencie rozdzielili się. Około godziny 10.30 mężczyzna odebrał od matki dramatyczny telefon - kobieta miała powiedzieć, że została zaatakowana przez niedźwiedzia. Syn natychmiast ruszył na pomoc i po kilkunastu minutach odnalazł ją z poważnymi obrażeniami głowy, bez oznak życia.

Posłuchaj

Łukasz Lis z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie o szczegółach ataku niedźwiedzia 0:09
+
Dodaj do playlisty

Na miejsce wezwano służby. Lekarz stwierdził zgon około godziny 13.00. Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok, która ma jednoznacznie ustalić przyczynę śmierci. Śledczy gromadzą materiał dowodowy i analizują okoliczności zdarzenia.

Pierwszy taki przypadek od lat

Równolegle oględziny przeprowadzili eksperci z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wskazują oni, że do ataku mogło dojść w wyniku zaskoczenia zwierzęcia. "W dniu zdarzenia panowały wietrzne warunki, co mogło osłabić zmysły węchu i słuchu u niedźwiedzia. Sprzyja to powstaniu sytuacji zaskoczenia zwierzęcia bliską obecnością człowieka" - podano w komunikacie.

To pierwszy śmiertelny przypadek ataku niedźwiedzia na Podkarpaciu od lat. Służby apelują o ostrożność i unikanie terenów, gdzie może dochodzić do kontaktu z dzikimi zwierzętami.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej