Medaliści igrzysk wciąż czekają na nagrody. PKOl mówi wprost: nie stać nas
Polska Agencja Prasowa informuje, że polscy medaliści niedawnych zimowych igrzysk olimpijskich cały czas czekają na nagrody od PKOl. Dotyczy to skoczków narciarskich Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska oraz panczenisty Władimira Semirunnija. Miała je wypłacić firma Zondacrypto.
2026-04-30, 19:36
- Turcja szczęśliwa dla Polaków. Mamy kolejne podium. Świetny występ Budzińskiego
- Polska tenisistka z nową "życiówką". Trzeci raz w tym sezonie
- Śliwka na ratunek. Siatkarz wraca do PlusLigi w wyjątkowych okolicznościach
PKOl mówi wprost: nie stać nas
Rzecznika PKOl potwierdziła PAP, że transza od Zondacrypto, z której miały zostać wypłacone premie dla medalistów, nie wpłynęła. Podkreśliła, że po uregulowaniu zaległości przez Polkomtel pierwszą decyzją będzie przesłanie zaległych środków na konta olimpijczyków.
- Dziś nie stać nas na wypłatę tych premii dla medalistów - powiedziała rzeczniczka Polskiego Komitetu Olimpijskiego Katarzyna Kochaniak-Roman, dodając, że inny sponsor Polkomtel nie zapłacił styczniowej faktury, zerwał umowę i zalega dużą sumę.
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz, wokół którego z dnia na dzień gęstnieje atmosfera, 23 kwietnia zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską.
- Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl - powiedział Piesiewicz.
Wzywają do dymisji Piesiewicza
W czwartek grupa pięciu parlamentarzystów koalicji rządzącej złożyła pismo w Centrum Olimpijskim w Warszawie, w którym domagają się ujawnienia umowy PKOl-u z Zondacrypto. Chcą, aby nazwa sponsora zniknęła jak najszybciej z siedziby PKOl.
- Fundamentem ruchu olimpijskiego są uniwersalne wartości. Szlachetność, uczciwość, walka w duchu fair play. Pan Piesiewicz te wartości przejechał walcem. Ponawiam apel. Panie prezesie, dla dobra ruchu olimpijskiego proszę podać się do dymisji - powiedział poseł Andrzej Szewiński.
Posłanka Małgorzaty Niemczyk zwróciła uwagę, że w przypadku ubiegania się przez Polską o organizację igrzysk olimpijskich polski sport nie może być utożsamiany z firmami o niskiej wiarygodności, zwłaszcza tymi powiązanymi z mafią rosyjską.
Giełda kryptowalut Zondacrypto jest od 22 października 2025 roku sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową siedziba PKOl zmieniła nazwę na „zondacrypto Centrum Olimpijskie”, a w lutym na budynku, który od 20 lat nosi też imię Jana Pawła II, pojawił się wielki neon reklamujący sponsora. Po podpisaniu umowy w Monako PKOl ogłosił, że po raz pierwszy w historii nagrody za wyniki otrzymają także olimpijczycy, którzy w tegorocznych zimowych igrzyskach we Włoszech uplasują się na miejscach 4-8. Premie sponsor miał przekazać w tokenach, ale tego nie uczynił.
17 kwietnia śledztwo w sprawie niewypłacalności Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych. Wówczas Premier Donald Tusk podawał, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps