Ukraiński cios w zaplecze Floty Czarnomorskiej. Duża rafineria znów w ogniu

Ukraińskie drony ponownie uderzyły w rosyjski port Tuapse nad Morzem Czarnym. To czwarty atak w ciągu tygodnia.

2026-05-01, 12:00

Ukraiński cios w zaplecze Floty Czarnomorskiej. Duża rafineria znów w ogniu
Ukraińcy ponownie zaatakowali rafinerię w Tuapse. Foto: Reuters

Kolejny cios w rosyjski port naftowy w Tuapse. Zniszczenia duże, ofiar - nie ma

Według lokalnych władz uderzenie wywołało pożar w terminalu portowym, ale nie spowodowało ofiar. Służby ratunkowe walczą z rozległym pożarem.

Port w Tuapse, zwłaszcza jego terminal naftowy, jest regularnie celem ukraińskich ataków, które nie tylko zakłócają dostawy ropy, ale i codzienne funkcjonowanie miasta.

Położone w Kraju Krasnodarskim port i rafineria ropy naftowej w Tuapse należą do państwowego koncernu Rosnieft. Jest to jedyna rosyjska rafineria nad Morzem Czarnym. Zakład przetwórstwa ropy naftowej w Tuapse to jeden z największych tego typu obiektów w Rosji


Wyświetl większą mapę

Produkowana jest w nim głównie benzyna, olej napędowy, nafta, mazut i surowce dla przemysłu petrochemicznego. Rafineria w Tuapse jest kluczowym dostawcą paliw dla rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

W ubiegłym tygodniu, 20 kwietnia, obiekt ten został zaatakowany przez ukraińskie drony, co spowodowało m.in. wyciek ropy, pożar, który trwał przez cztery dni oraz opady deszczu zanieczyszczonego ropą naftową. W poniedziałek ukraińska armia potwierdziła, że w wyniku tej operacji zniszczono 24 zbiorniki, a cztery kolejne zostały uszkodzone.

Rosjanie uderzyli w port w Odessie. Dwie osoby ranny

Z kolei w nocnym ataku rosyjskich dronów została uszkodzona infrastruktura portowa na południu obwodu odeskiego. Lokalne władze informują, że w samej Odessie ranne zostały dwie osoby. Na skutek ataku uszkodzeniu uległy dwa bloki mieszkalne. Nieznana jest skala zniszczeń w obiektach portowych.

Rosyjskie drony zaatakowały również Charków. Na razie nie ma informacji o ofiarach ani rannych. W mieście działają służby ratunkowe.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej