Zagrożone zabytki i miliony ludzi. Miasto się zapada, co widać nawet z kosmosu
Miasto Meksyk zapada się w tempie około 25 cm rocznie, a proces widać nawet z kosmosu - podała agencja AP. Problem występuje od co najmniej kilkudziesięciu lat, a w znalezieniu jego trwałego rozwiązania ma pomóc nowa satelitarna technologia NASA.
2026-05-02, 13:42
Miasto Meksyk się zapada. Zagrożone kluczowe zabytki i potencjalnie miliony ludzi
Stolica Meksyku zajmuje obszar około 7,8 tys. km kwadratowych. W całej metropolii mieszka około 22 milionów ludzi. Miasto Meksyk i otaczające je miejscowości wybudowano dawno temu na dnie antycznego jeziora, a wiele ulic wytyczono w szlakach dawnych kanałów i rzek.
Jednak szybki rozwój miasta, w tym rozwój budownictwa i instalacje pozyskiwania wody pitnej, zmniejszyły zasoby wód gruntowych, a ciężkie budowle i betonowe ulice wpychają ziemię w głąb. To oznacza, że miasto Meksyk od ponad stulecia zapada się, i to w zastraszająco szybkim tempie około 25 centymetrów rocznie.
Osuwanie się zagraża niektórym zabytkom, jak np. pochodzącej z XVI wieku Katedrze Metropolitalnej - ta wyraźnie się już przechyla. - To dewastuje część krytycznej infrastruktury miasta, czyli linie metra, kanalizacja, wodociągi i ulice - wylicza specjalista geofizyk z Narodowego Uniwersytetu Meksyku Enrique Cabral, cytowany przez AP. - To wielki problem, bo to jeden z najszybciej osiadających rejonów świata - dodaje.
Zapada się stolica Meksyku. Prawie metr co cztery lata
Miejscami miasto osiada o 2 centymetry miesięcznie, a tempo zmian widać z kosmosu - alarmuje w najnowszym raporcie NASA. Amerykańska agencja kosmiczna wskazuje na międzynarodowe lotnisko w stolicy kraju czy znany na całym świecie pomnik Anioła Niepodległości. Rocznie budowle obniżają się nawet o 24 centymetry, czyli prawie metr co 4 lata.
Szacunki NASA opierają się o pomiary przeprowadzone między październikiem 2025 a styczniem 2026 roku przez system satelitarny NISAR, zdolny śledzić zmiany na powierzchni Ziemi w czasie rzeczywistym. System jest na tyle dokładny, że naukowcy mają nadzieję w ciągu kilku lat analizować tempo osiadania pojedynczych budynków w stolicy Meksyku.
Na całym świecie system może przydać się do śledzenia "na żywo" klęsk żywiołowych, osuwisk, czy skutków zmian klimatu - choćby na Antarktydzie. Zebrane dane pomogą też udoskonalić systemy wczesnego ostrzegania o niebezpiecznych zjawiskach.
"Przez dekady rząd Meksyku w dużej mierze ignorował problem i ograniczał się do stabilizacji fundamentów pod zabytkami takimi jak katedra" - pisze AP. Teraz jednak władze miasta i kraju liczą, że dzięki pomiarom satelitarnym znajdą metodę na trwałe rozwiązanie problemu. - Pierwszym krokiem jest po prostu zrozumienie - podkreśla Enrique Cabral.
Czytaj także:
- Osuwisko na Sycylii wciąż się powiększa. Ogromna dziura pochłania miasteczko
- "Krajobraz księżycowy". Świadek o skutkach tragedii w Alpach
- Potężne osuwisko ziemi w Papui-Nowej Gwinei. Ponad 670 ofiar kataklizmu
Źródło: AP/NASA/mbl