Wybuch w "stolicy fajerwerków" w Chinach. Są zabici i ranni
Co najmniej 26 osób zginęło, a ponad 60 zostało rannych po potężnej eksplozji w fabryce fajerwerków w Chinach. Do tragedii doszło w regionie znanym z produkcji materiałów pirotechnicznych. Na zdarzenie zareagował przywódca kraju Xi Jinping, wzywając do szybkiego wyjaśnienia przyczyn i surowego rozliczenia odpowiedzialnych.
2026-05-05, 09:29
Tragiczna eksplozja w chińskiej fabryce fajerwerków
Do potężnej eksplozji doszło w chińskim mieście Liuyang, położonym niedaleko dużej metropolii Changsha. To region znany w całym kraju jako centrum produkcji fajerwerków. Wybuch nastąpił w poniedziałek około godziny 16:40 czasu lokalnego. Nagrania, które szybko pojawiły się w internecie, pokazują ogromne kłęby dymu unoszące się wysoko nad okolicą.
Na miejsce skierowano pięć zespołów ratunkowych liczących blisko 500 osób oraz trzy roboty ratownicze. Jak podała agencja Xinhua, na którą powołuje się Reuters, zastosowano tzw. podejście "człowiek-maszyna", prowadząc przeszukiwanie obszaru metodą siatkową.
Sytuacja była wyjątkowo niebezpieczna, bo na terenie zakładu znajdowały się magazyny z prochem, które mogły doprowadzić do kolejnych eksplozji. Władze zdecydowały się więc na ewakuację mieszkańców z okolicznych terenów i wyznaczyły strefy bezpieczeństwa - do 1 km dla działań ratunkowych i 3 km jako obszar kontrolowany. Według najnowszych informacji w wyniku wybuchu zginęło 26 osób, a 61 zostało rannych.
Zarządca zakładu zatrzymany. Xi Jinping żąda surowych rozliczeń
Jak poinformował państwowy dziennik China Daily, osoba kierująca zakładem została zatrzymana, a okoliczności eksplozji są obecnie szczegółowo wyjaśniane. Przywódca Chin Xi Jinping wezwał do pilnego ustalenia przyczyn tragedii oraz zdecydowanego rozliczenia wszystkich osób odpowiedzialnych.
- Strzelanina w Waszyngtonie. Napastnik otworzył ogień do agentów
- 5 lat więzienia za okazywanie wiary. To ulubiony kierunek Polaków
- Wizz Air wprowadził nową usługę. To ogromne ułatwienie dla pasażerów
Źródło: Reuters/nł