Pękł miliard w kaucjach. 3000 butelkomatów w 2 tygodnie
Polacy oddali już miliard pustych opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Zbieranie butelek i puszek szybko stało się codziennością, a do programu dobrowolnie dołączają dziesiątki tysięcy małych, osiedlowych sklepów.
2026-05-08, 13:07
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polacy zwrócili już miliard opakowań w 57 tysiącach punktów zbiórki na terenie całego kraju.
- Aż 32 tysiące z nich to małe sklepy, które nie miały obowiązku udziału w systemie, ale dołączyły do niego z własnej woli.
- W dwa tygodnie kwietnia liczba funkcjonujących butelkomatów zwiększyła się z 9500 do 12 500 sztuk.
System kaucyjny na dobre zadomowił się na polskim rynku. Najnowsze dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska pokazują, że konsumenci oddali już miliard butelek i puszek. Obecnie puste opakowania można zwracać w 57 tysiącach miejsc w całej Polsce. Choć prawo nakłada obowiązek przyjmowania zwrotów tylko na duże markety, to ponad połowa wszystkich punktów w systemie (32 tysiące) to małe osiedlowe sklepy, które dołączyły do akcji całkowicie dobrowolnie.
System rośnie w szybkim tempie, a szczególną popularnością cieszą się automaty do zbiórki. Jeszcze w połowie kwietnia działało ich w Polsce 9,5 tysiąca, a zaledwie dwa tygodnie później ta liczba podskoczyła do 12,5 tysiąca. To właśnie przez te maszyny przechodzi zdecydowana większość, bo aż 81% wszystkich zwracanych opakowań.
Urzędnicy zaznaczają, że regularne sprawdzanie tych statystyk i badań rynkowych potwierdza jedno – system się przyjął, a oddawanie pustych butelek po prostu weszło nam w krew i stało się codziennością.
– Surowce zebrane w systemie kaucyjnym są bardzo czyste. Dzięki temu z powodzeniem można ich użyć do produkcji nowych opakowań, w tym tych do kontaktu z żywnością. Ten prosty gest oddania butelki to początek dbałości o naszą planetę i jej ograniczone zasoby - zaznaczyła wiceministra klimatu i środowiska, Anita Sowińska.
50 groszy na kaucyjnym szlaku
Gdzie tak naprawdę wędruje twoja kaucja w łańcuchu dostaw? Zobacz obieg pieniądza krok po kroku.
Start (produkcja)
Producent wpłaca 50 gr na specjalne konto Operatora za każdą wyprodukowaną butelkę/puszkę w systemie.
Dystrybucja (hurtownia)
Hurtownik (lub dystrybutor) kupuje partie napojów od Producenta i płaci mu 50 gr kaucji za każdą sztukę.
Dostawa do sklepu
Sklep detaliczny kupuje napój w hurtowni i płaci 50 gr kaucji doliczonej do faktury zakupowej.
Zakup napoju
Konsument kupuje napój i przy kasie płaci 50 gr kaucji doliczonej do paragonu.
Zwrot butelki
Konsument oddaje butelkę w butelkomacie lub kasie, a sklep wypłaca mu 50 gr zwrotu ze swojej własnej kasy.
Wielkie rozliczenie
Sklep przekazuje zebrane puste butelki Operatorowi. W zamian Operator zwraca mu 50 gr ze swojego zabezpieczonego konta.
Plastik i metal zbierane prosto ze sklepów nie mieszają się z innymi śmieciami, dlatego są o wiele lepszej jakości niż te wyciągane z tradycyjnych żółtych pojemników pod naszymi domami. W praktyce oznacza to, że w procesie recyklingu marnuje się mniej materiału, a z przetworzonego surowca znów powstaną bezpieczne butelki na napoje, co zmniejsza zużycie nowych zasobów.
Co więcej, utrzymanie całego tego logistycznego obiegu opłacają producenci i importerzy napojów, ponosząc w ten sposób odpowiedzialność za to, co sami wprowadzają do sklepów. Finansowe zasady całego przedsięwzięcia są z perspektywy klienta bardzo proste. Kiedy kupujemy napój, płacimy kaucję, a gdy oddajemy puste opakowanie – odzyskujemy dokładnie te same pieniądze.
Same sklepy również nie zarabiają na kaucjach, ale otrzymują od operatorów specjalne wynagrodzenie za przyjmowanie zwrotów. Ministerstwo ucina przy okazji wszelkie plotki o rzekomym polu do oszustw i karuzel finansowych. Urzędnicy tłumaczą, że mechanizm jest bardzo zdrowy, a pieniądz krok w krok podąża za konkretnym opakowaniem – nie ma mowy o żadnych "zwrotach wstecznych", ponieważ wszyscy uczestnicy rynku po prostu wzajemnie się pilnują.
Często pojawia się pytanie, co dzieje się z pieniędzmi, gdy ktoś zamiast oddać butelkę, po prostu wyrzuci ją do zwykłego kosza. Zostają one w systemie jako tak zwana nieodebrana kaucja. Po zakończeniu roku operatorzy wykorzystują te środki wyłącznie na pokrycie kosztów swojej działalności, czyli na przykład na transport, logistykę i wypłaty dla sklepów. Prawo zakazuje operatorom wypłacania sobie zysków czy przeznaczania tych pieniędzy na cele komercyjne – działają oni całkowicie w modelu non profit.
- Tak wygląda budżet singla. Marzec znów namieszał w wydatkach
- Rodzina na cenowej pauzie. Marzec tańszy o jeden bilet autobusowy
- Emeryta stać na więcej. Waloryzacja wygrała z cenami w sklepach
Źródło: MKiŚ/Michał Tomaszkiewicz