Odnalazł się 14-letni Maxim. Wyruszył na rowerze z Holandii do Polski
Policja odnalazła 14-letniego Holendra, który wyruszył rowerem z domu w połowie kwietnia. Chłopiec leżał na przystanku autobusowym pod Białymstokiem. Tym samym zakończyły się poszukiwania nastolatka.
2026-05-09, 13:26
- Przymrozki uderzą w 10 województw. IMGW wydało ostrzeżenia
- "Powinien zadzwonić". Fico ujawnia, co Putin przekazał Zełenskiemu
- "Straszydło na dziesiątej!". Wstrząsająca relacja astronautów misji Gemini 7
- Rosjanie ruszyli na motocyklach. "Nie dojechał ani jeden"
Zaginiony 14-letni Maxim, który blisko miesiąc temu opuścił dom i rowerem wyruszył z Holandii, został odnaleziony w Polsce - poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński. Policjanci znaleźli go pod Białymstokiem. Minister dodał, że rodzice są już w drodze.
Chłopiec odnaleziony na przystanku autobusowym
W komunikacie podlaskiej policji podano, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o osobie leżącej na przystanku pod Białymstokiem. Gdy przyjechali na miejsce, pod kocem spał nastolatek. Okazało się, że to poszukiwany przez holenderskich policjantów chłopiec. Trafił do placówki opiekuńczej w Białymstoku, a informacje o odnalezieniu nastolatka zostały przekazane stronie holenderskiej.
Szczęśliwy finał międzynarodowych poszukiwań
Chłopak zaginął 18 kwietnia. Wtedy wyjechał swoim rowerem z miasta Apeldoorn w Holandii. Policja podawała, że może się kierować przez Niemcy do Polski. Wciąż nie ustalono, czy korzystał z innych środków transportu niż rower.
Źródło: PolskieRadio24.pl/JL