Pierwsze słowa Sabalenki po odpadnięciu z Rzymu. Koszmar liderki
Aryna Sabalenka sensacyjnie zakończyła udział w Rzymie, odpadając już w trzeciej rundzie z Soraną Cirsteą. Liderka rankingu WTA nie była w stanie pokazać pełni możliwości z powodu bólu w dolnej części kręgosłupa. Uznała, że przed rozpoczęciem przygotowań do Roland Garros potrzebuje kilku dni odpoczynku.
2026-05-10, 12:14
- Aleksandra Kałucka najlepsza w kwalifikacjach. Blisko rekordu życiowego
- Janowi Bednarkowi grożono nożem. Nowe wieści ws. włamania
- Świątek - Cocciaretto: O której godzinie mecz? Kiedy gra Polka?
Aryna Sabalenka odniosła się do porażki
- Czułam, że moje ciało ogranicza mnie w występach na najwyższym poziomie. Rywalka zagrała niesamowity tenis. Nie dała mi zbyt wielu szans. Czuję, że nie grałam dobrze od początku do końca. Zaczęłam naprawdę dobrze, ale później obniżyłam poziom – powiedziała w Rzymie Aryna Sabalenka.
Tenisistka z Białorusi potrzebowała przerwy medycznej pod koniec sobotniego spotkania z Soraną Cirsteą, zanim przegrała 6:2, 3:6, 5:7. To była jej druga porażka w trzech meczach po ćwierćfinale z Hailey Baptiste w Madrycie w ubiegłym miesiącu. Pierwsza rakieta świata stara się teraz wyleczyć kontuzję przed rozpoczynającym się w tym miesiącu paryskim Wielkim Szlemem.
- Powiedziałabym, że to prawdopodobnie problem z dolnym odcinkiem kręgosłupa, połączony z biodrem, który ograniczył mi pełną rotację – wyjaśniła 28-latka.
Sabalenka stawia na odpoczynek
- Chyba po prostu będziemy mieli kilka dni wolnych. Poświęcimy je na regenerację. Taki jest na razie plan - dodała.
Początek sezonu na kortach ziemnych był dla Sabalenki rozczarowujący po znakomitej grze na kortach twardych, podczas której zdobyła tytuł w Brisbane, dotarła do finału Australian Open i wywalczyła dwa trofea z rzędu w Indian Wells i Miami.
Wielkoszlemowy Roland Garros rozpocznie się w Paryżu 24 maja. Przed rokiem Sabalenka przegrała w finale z Coco Gauff.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/mw