15-latka jechała crossem, uderzyła w drzewo. "Śmierć na miejscu"
Nie żyje 15-letnia dziewczyna, która podczas jazdy crossem na terenie prywatnym uderzyła w drzewo. Mimo natychmiastowej reanimacji, nastolatki nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
2026-05-24, 19:02
Czarna Dąbrówka. Tragiczny wypadek na prywatnej posesji
Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 13.00 w miejscowości Rokiciny. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o poważnym wypadku z udziałem nastolatki. Na miejsce natychmiast skierowano policję oraz zespół ratownictwa medycznego.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 15-latka znajdowała się pod opieką ojca i poruszała się motocyklem typu cross po terenie prywatnym. W pewnym momencie, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, dziewczyna straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w drzewo.
Nastolatka zmarła na miejscu. Trwa postępowanie prokuratury
Ratownicy podjęli walkę o życie nastolatki, jednak obrażenia okazały się śmiertelne. - Pomimo prowadzonej reanimacji dziewczynka zmarła - przekazał rzecznik bytowskiej policji.
Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali policjanci oraz prokurator. Śledczy zabezpieczyli ślady i monitoring, który może pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia. Decyzją prokuratora ciało 15-latki zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Policja i prokuratura prowadzą postępowanie mające wyjaśnić wszystkie okoliczności tego tragicznego wypadku.
Czytaj także:
- Samolot rozpadł się tuż po starcie. Nowe nagranie zmienia wszystko?
- Wypadek na jeziorze Juksty, zaginął maturzysta. "Jest bardzo głęboko, do 38 metrów"
- Tragedia w Smykowie. Trzy osoby zginęły w wypadku
Źródła: PolskieRadio24.pl/JL