Prezydent postawił na Kapińskiego. "Nie postąpił wbrew komukolwiek"

Powołanie Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego wywołało kontrowersje. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski w Polskim Radiu 24 ocenił, że prawnicza kariera Kapińskiego "od samego początku jest przykładem modelowej kariery sędziego".

2026-05-27, 11:11

Prezydent postawił na Kapińskiego. "Nie postąpił wbrew komukolwiek"
Wojciech Kolarski. Foto: PR24

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Zbigniew Kapiński zastąpił na stanowisku I prezesa SN Małgorzatę Manowską
  • Jego wybór krytykują zarówno politycy obozu rządowego, jak i opozycji
  • Znakomity fachowiec, znakomity profesjonalista, też autor niezwykle cenionych podręczników - opisywał Kapińskiego gość Polskiego Radia 24

OGLĄDAJ. Wojciech Kolarski gościem Rocha Kowalskiego

Zbigniew Kapiński rozpoczął 27 maja kierowanie Sądem Najwyższym. W Polskim Radiu 24 minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski wyjaśnił, dlaczego akurat ten sędzia objął stanowisko. 

- Zgodnie z przepisami, prezydent wybiera spośród pięciu kandydatów wskazanych przez Sąd Najwyższy. Sędzia Zbigniew Kapiński w Zgromadzeniu Ogólnym sędziów Sądu Najwyższego miał najwyższe poparcie - wskazał Wojciech Kolarski. Podkreślił, że cała kariera zawodowa, prawnicza Kapińskiego "od samego początku jest przykładem modelowej kariery sędziego". - Znakomity fachowiec, znakomity profesjonalista, też autor niezwykle cenionych podręczników, więc specjalista, sędzia o ogromnej wiedzy - opisał.


Posłuchaj

Wojciech Kolarski gościem Rocha Kowalskiego (24 pytania) 21:26
+
Dodaj do playlisty

 

Sędzia Kapiński i lustracja Wałęsy 

Pytany o wątek w karierze Kapińskiego związany z lustracją Lecha Wałęsy, Kolarski przyznał, że jest to częścią dorobku zawodowego tego sędziego. Jednocześnie zauważył, że jest to sprawa z roku 2000. -  Pamiętam spór i dyskusję na ten temat jeszcze jako młody działacz polityczny i pamiętam, że sam byłem zaskoczony takim rozstrzygnięciem - wyznał prezydencki minister. Zaznaczył, że w czasie, gdy zapadał wyrok, nie było jeszcze IPN i było to jeszcze przed odkryciem "szafy Kiszczaka". Dodał, że trafiają do niego argumenty, które Kapiński przedstawiał jako sędzia. - Natomiast dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem - ocenił.

Epitet polityczny

Odnosząc się do krytyki ze strony Jarosława Kaczyńskiego i Sławomira Cenckiewicza w związku z powołaniem Kapińskiego, gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że "prezydent nie postąpił wbrew komukolwiek". Nie zgodził się też, że nowy prezes SN stawia się po jednej stronie sporu politycznego. Prowadzący przypomniał, że Kapiński mówił o kryptodyktaturze po zatrzymaniu Kamińskiego i Wąsika oraz popierał Dariusza Barskiego. - Może po prostu ocenia rzeczywistość taką, jaka ona jest - wyjaśnił minister w Kancelarii Prezydenta.  Kolarski argumentował, że używanie wobec Kapińskiego terminu neosędzia jest niestosowne i nazwał to "epitetem politycznym". Przypomniał, że ma on za sobą kilka dekad pracy w sądownictwie od najniższego szczebla. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej