Zełenski nadał jednostce imię UPA. MSZ: to rani pamięć o ofiarach
Polskie MSZ skrytykowało decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy "Bohaterów UPA". Resort ostrzega, że krok ten rani pamięć ofiar Wołynia i może zostać wykorzystany przez rosyjską propagandę.
2026-05-29, 08:52
Kontrowersyjna decyzja Ukrainy. Jest stanowisko polskiego MSZ
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych "jednoznacznie negatywnie ocenia" decyzję o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednej z ukraińskich jednostek wojskowych.
"Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami. Może być wykorzystana przez propagandę Rosji, która chce nas podzielić i podważyć wsparcie dla broniącej się Ukrainy. Kwestię tę podnosimy w rozmowach z partnerami z Ukrainy" - napisano w oświadczeniu resortu.
W nawiazaniu do wczorajszych słów szefa naszej placowki @P_Lukasiewicz @PLinUkraine -
— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) May 29, 2026
Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi nagrodami. Może być…
Krok ten skrytykował wcześniej polski Instytut Pamięci Narodowej. "Budowanie przez władze Ukrainy kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii musi budzić sprzeciw wszystkich, którzy pamiętają o działalności tej formacji. Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Budowanie przez władze Ukrainy kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii musi budzić sprzeciw wszystkich, którzy pamiętają o działalności tej formacji" - podkreślono w komunikacie IPN.
📣 Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej
— Instytut Pamięci Narodowej (@ipngovpl) May 28, 2026
➡️ Decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” patronować będą „Bohaterowie UPA”. Nadanie tej nazwy uzasadniono dążeniem… pic.twitter.com/Lrvpieqs2s
Różne prawdy o UPA
Według historyków w lipcu 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego na terenie obecnej Ukrainy. Sprawcami zbrodni, która nazywana jest także rzezią wołyńską, byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Bandery) i podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia (UPA).
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców - był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.
Imię "Bohaterów UPA" nadał jednej z tamtejszych jednostek wojskowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W dekrecie napisano, że honorowa nazwa "Bohaterów UPA" została nadana Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Zbrojnych Ukrainy. Nazwa taka, jak napisano, została nadana w celu odnowienia historycznych narodowych tradycji ukraińskiego wojska.
Kilka dni temu z udziałem prezydenta Zełenskiego i najwyższych ukraińskich władz dokonano przeniesienia i pochówku szczątków jednego z przywódców ukraińskich nacjonalistów Andrija Melnyka.
- Putin stawia na liczebność wojsk. Morale rekrutów nigdy nie były tak niskie
- "Buchanka" trafiona głęboko za linią frontu. Padł rekord
- Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii
Źródło: IAR